Zamknij

Podatek cyfrowy. Zandberg: giganci powinni dzielić się zyskiem

12.11.2020 12:05
Adrian Zandberg o podatku cyfrowym
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Podatek cyfrowy wciąż jest przedmiotem sporu na szczeblach unijnych. Tymczasem w Polsce Lewica przygotowała projekt opodatkowania firm takich jak Facebook czy Google.

Podatek cyfrowy z jednej strony ma walczyć z monopolem wielkich korporacji cyfrowych, a z drugiej - zapewnić dodatkowe źródło przychodu dla budżetu Unii Europejskiej.

Na szczeblu unijnym trwają prace nad formą takiej opłaty, tymczasem Lewica ma gotowy projekt podatku cyfrowego w Polsce.

Zandberg o opłacie cyfrowej: opodatkować grube ryby

Lewica przygotowała projekt ustawy, którego celem jest wdrożenie podatku cyfrowego w Polsce. Chodzi o opłatę odprowadzaną przez firmy tj. Amazon, Google czy Facebook. Adrian Zandberg w rozmowie z PAP zdradził szczegóły tego projektu.

Zobacz także

Projekt Lewicy zakłada opodatkowanie gigantów cyfrowych. Największe firmy wnosiłyby opłatę w wysokości 7 procent od działalności na terenie Polski. Polityk tłumaczył, że chodzi o spółki, których roczny przychód przekracza 750 mln euro.

- Wielkie firmy są bardzo sprawne w omijaniu klasycznego podatku dochodowego. Dlatego skonstruowaliśmy go tak, żeby uniknięcie go było praktycznie niemożliwe – mówił Adrian Zandberg dla PAP.

Nasza propozycja to podatek dla grubych ryb. W tę sieć mają wpadać rekiny, a nie płotki. Dziś niestety jest tak, że giganci odprowadzają śmiesznie niskie podatki, a małe firmy płacą więcej niż najwięksi gracze 

Adrian Zandberg

Polityk ocenił, że obecnie funkcjonujące prawo podatkowe jest niesprawiedliwe. - Chcemy, żeby ci, którzy mają olbrzymie zyski, uczciwie płacili więcej. Podatek cyfrowy wprowadziłby elementarną sprawiedliwość. Objąłby międzynarodowe korporacje, które mają dominującą pozycję w polskiej gospodarce – dodał Zandberg.

Zobacz także

Jego zdaniem pandemia pozbawiła pracowników większości sektorów gospodarki dochodów. Jedynie branża cyfrowa odnotowuje zyski, ponieważ „życie przenosi się do sieci”. Zandberg uważa, że w związku z powyższym koncerny cyfrowe powinny dzielić się zyskami ze społeczeństwem.

Lewica oszacowała, że podatek dla takich firm rzędu 7 procent przychodów oznaczałby dodatkowe 2 miliardy złotych więcej w budżecie. Pieniądze te miałyby być przeznaczone na zapewnienie szkołom dostępu do internetu.

- Chcemy z tych pieniędzy finansować ważny cel społeczny: gigabitową sieć światłowodową dla szkół i bibliotek. Pieniądze trafiłyby także na badania naukowe. To inwestycje, których prywatny biznes nigdy nie zrobi. Możemy je sfinansować z podatku cyfrowego – podsumował polityk.

RadioZET.pl/PAP