Zamknij

„Po doliczeniu ceny gazu chleb będzie po 40 zł”. Piekarnie ostrzegają

17.01.2022 13:02
półki z chlebem w sklepie
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

Albo drastyczne podwyżki cen wyrobów, albo zakończenie działalności – przed takim wyborem stanęły na początku 2022 roku piekarnie. Ich właściciele szacują, że żeby unieść ogromną podwyżkę cen gazu używanego do wypieków, to musieliby podnieść cenę kilograma chleba nawet do 40 zł.

Ceny gazu ziemnego dla odbiorców biznesowych wzrosły o kilkaset procent. To szczególnie duży problem dla piekarni, które używają niebieskiego paliwa w rozpalanych codziennie piecach. W skali roku oznacza to wzrost rachunków nawet o kilkaset tysięcy złotych.

Dla małych piekarni to wyrok śmierci, jako że na rachunki zarabiają sprzedając stosunkowo małą liczbę wypieków. Nie mogą więc skorzystać z efektu skali, uwzględniając wzrost kosztów w kalkulacji poziomu cen produktów. Wychodzi im, że za kilogram chleba będą musiały żądać 40 zł.

Piekarnie apelują o tarczę osłonową. Nie przetrwają podwyżek cen gazu

Wysoka inflacja daje się we znaki nie tylko klientom. W przypadku przedsiębiorstw podrożało niemal wszystko, przy czym biznes nie jest chroniony na przykład przed skokowym wzrostem cen za energię elektryczną czy gaz ziemny. W rezultacie miesięczne rachunki wzrosły w przypadku piekarni o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Szybko pojawiły się wyliczenia wskazujące, że w związku z tym piekarnie będą mogły osiągnąć rentowność dopiero po podwyższeniu cen chleba do 12 zł za kilogram. Jak się okazało, kalkulacje zostały przeprowadzone bardzo optymistyczne, z założeniem relatywnie wysokiej sprzedaży.

Sytuacja małych piekarni jest znacznie bardziej dramatyczna, jako że wszelkie podwyżki cen dotykają je w znacznie większym stopniu. A podrożało – i drożeje dalej – znacznie więcej produktów i usług, niż prąd elektryczny i gaz. W wypowiedzi dla serwisu wiadomoscihandlowe.pl wskazał na to Andrzej Wojciechowski, właściciel piekarni Wojciechowski.

Mamy wielkie problemy żeby przetrwać. 7 stycznia mąka była droższa o 85 proc. w stosunku do roku 2021, a teraz jest to już 105 proc. Ceny gazu to problem piekarzy w całej Polsce, rozdzwaniają się telefony, piekarze mobilizują się do działania i rządzący muszą usłyszeć nasz głos. Możemy skalkulować wzrost cen gazu o 400 procent. Ale kto ode mnie wtedy kupi chleb? On musiałby kosztować 40 złotych za kilogram. To byłby już produkt delikatesowy, a chleb nie może być luksusem, to jest podstawa naszej diety. Nie może to iść w taką stronę.

Andrzej Wojciechowski

- Ceny mediów po prostu wykończą małe piekarnie, które działają jak manufaktury. Ceny są nie do przyjęcia dla małych firm, rzemieślników. My nie robimy dużych ilości pieczywa. Jedyną rzeczą, w którą możemy wliczyć wzrost kosztów, jest pieczywo. Ceny byłyby wówczas zatrważające – dodała Magdalena Małyszka-Waszak, współwłaścicielka tradycyjnej piekarni w Szczecinie.

Co można zrobić, żeby zapobiec tak drastycznym podwyżkom cen chleba? Branża chce uruchomienia specjalnej tarczy osłonowej, która niwelowałaby podwyżki. O wsparcie w postaci obniżenia czynszów oraz lokalnych podatków poproszone zostały także samorządy.

RadioZET.pl/wiadomoscihandlowe.pl