Po RODO monitoring nie stał się nielegalny, ale może być wykorzystywany, tylko w określonych celach

Olga Papiernik
29.05.2018 20:23
monitoring
fot. chuttersnap on Unsplash

Wejście w życie dyrektywy RODO o ochronie danych osobowych nie oznacza, że monitoring stał się nielegalny. Trzeba jednak pamiętać, że może być on wykorzystywany tylko w określonych celach - informuje resort cyfryzacji.  

Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych 2016/679 (RODO) zaczęło obowiązywać we wszystkich krajach Unii Europejskiej - w tym w Polsce - w ostatni piątek 25 maja. Nowe przepisy obejmują swoim zastosowaniem wszystkie podmioty prywatne i publiczne, które przetwarzają dane osobowe i w praktyce większość procesów przetwarzania danych.

"Jeżeli monitorujesz po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo osób, żeby zapewnić bezpieczeństwo mienia, żeby chronić tajemnice prawnie chronione, wtedy monitoring w większości przypadków będzie dozwolony" - mówi, cytowany w komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji, dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi Maciej Kawecki. Jak podkreśla, pracodawcy stosujący monitoring powinni stworzyć i stosować odpowiednią procedurę, przewidzianą w regulaminie pracy.

Gdzie monitoring nie powinien się znajdować?

"To o czym wszyscy powinni pamiętać, to miejsca, w których monitoringu być nie powinno. A są to m.in. toalety, szatnie, czy przebieralnie. To miejsca, które ze względu na ochronę naszej intymności, rzeczywiście powinny być traktowane szczególnie" - dodaje Kawecki.

Duże zainteresowanie budzi m.in. monitoring w szkołach. Jak wyjaśnia resort, monitoring w szkołach nie zniknie, jednak uczniowie muszą być poinformowani o tym, że są monitorowani.

"Nowe prawo oświatowe reguluje ponadto czas, przez który nagrania mogą być gromadzone. To 3 miesiące. Dyrektor szkoły, wprowadzając monitoring, powinien to uzgodnić z m.in. Radą Rodziców" - podkreśla resort.

Zobacz także

PAP/Małgorzata Dragan/OP