Koronawirus. Orlen zwiększa produkcję płynu do dezynfekcji rąk

18.03.2020 08:35
Płyn do dezynfekcji rąk. Orlen zwiększył jego produkcję
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Spółka PKN Orlen w marcu wyprodukuje 2,5 mln litrów płynu wirusobójczego, a w kwietniu będzie to 4,5 mln litrów - zapowiedział we wtorek prezes spółki Daniel Obajtek. Dodał, że ceny na stacjach koncernu będą nadal obniżane.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Koronawirus, którym do tej pory zaraziło się w Polsce 238 osób (w tym 5 zmarło), spowodował lawinowe zainteresowanie klientów środkami do dezynfekcji rąk. Tych produktów zaczęło brakować w całej Polsce, dlatego koncern Orlen zdecydował o rozpoczęciu własnej produkcji takich płynów.

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek poinformował, że w zakładzie Orlen Oil w Jedliczu na Podkarpaciu obecna wydajność linii produkcji płynu do dezynfekcji rąk to ok. 750 tys. litrów tygodniowo.

Jednak Orlen będzie ją jeszcze modernizować, by zwiększyć wydajność do 1,2 mln litrów tygodniowo.

Płyn do dezynfekcji rąk w mniejszych opakowaniach

Szef PKN Orlen podkreślał, że spółka zareagowała błyskawicznie na apele władz i w ciągu 10 dni przeprojektowała linie produkcyjne, które wcześniej wytwarzały płyn do spryskiwaczy.

Płyny trafiły w pierwszej kolejności do Agencji Rezerw Materiałowych, do szpitali, wojska i szkół oraz na stacje koncernu.

Obajtek zapowiedział, że w środę rusza produkcja płynu w litrowych opakowaniach, który będzie kosztować 15 zł. Obniżona będzie również cena 5-litorowego płynu, który w najbliższym czasie ma kosztować ok. 60 zł. Obecnie jest to ok. 90 zł.

Zobacz także

Dodał, że na stacji jedna osoba będzie mogła kupić jedno opakowanie płynu. - Innych mechanizmów ograniczających sprzedaż płynu nie będzie - zapewnił Obajtek.

Poinformował również, że część alkoholu, z którego produkuje się płyn, koncern uzyska z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Dodał, że w marcu będzie to ok. 400 tys. litrów, w kwietniu 2 mln litrów alkoholu, który zostanie przekazany Orlenowi do produkcji.

Zapowiedział, że płyn wirusobójczy będzie produkowany tak długo, jak będzie potrzeba, mimo że firma „ekonomicznie na tym traci”.

Idą takie czasy i są takie czasy, że nie możemy jednostkowo patrzeć na zysk, nie możemy broń Boże w żadnym wypadku łupić Polaków - nie ma takiej możliwości. Jesteśmy firmą odpowiedzialną, żyjemy z tego rynku. Orlen rozwija się tak, jak się rozwija Polska gospodarka

Daniel Obajtek

Prezes PKN Orlen powiedział dziennikarzom, że we wtorek zakład w Jedliczu odwiedził prezydent RP Andrzej Duda.

Zobacz także

Ceny paliw w dół

Szef płockiego koncernu zapowiedział również, że ceny paliw na stacjach Orlenu nadal będą spadać. Przypomniał, że od początku roku benzyna staniała o 50 groszy, a ropa o 60 gr. - Ta cena paliw z dnia na dzień jest obniżana - zapewnił Obajtek.

Dodał, że w ten sposób Orlen chce pomóc Polakom, by nie poruszali się komunikacją zbiorową, ale własnymi samochodami.

Obajtek podkreślił, że na paliwie opiera się również cała polska gospodarka. Dodał, że niskie ceny paliwa pomogą mniejszym firmom w czasie kryzysu.

Zobacz także

Szef płockiego koncernu pytany był, czy obniżył ceny na prośbę polskiego rządu. Obajtek powiedział, że nigdy nie było ze strony premiera i wicepremiera Sasina „wydawania w tym zakresie poleceń”. 

Prezes PKN Orlen zaznaczył, że koncern w ostatnim czasie zakontraktował więcej ropy, aby móc stabilizować i trzymać ceny. Dodał, że firma ma zakontraktowane dostawy na kilka najbliższych miesięcy.

Obajtek przypomniał, że koncern w 50 proc. korzysta z rosyjskiej ropy, reszta pochodzi z różnych innych kierunków. Przyznał, że niskie ceny oznaczają, iż firma rezygnuje z części marży.

Szef płockiego koncernu powtórzył, że wszystkie stacje paliwowe koncernu będą otwarte.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP