Zamknij

Czy płaca minimalna wzrośnie od 2021 roku?

25.06.2020 17:09
Płaca minimalna 2021. Prognozy. "To dobije małe firmy"
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Płaca minimalna w wysokości 4 tys. zł w 2023 roku dobiłaby małe i średnie firmy - alarmował dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. Co dalej z zapowiedziami PiS-u o skokowym wzrośnie minimalnego wynagrodzenia?

Płaca minimalna i jej skokowy wzrost było jednym z głównych punktów kampanii wyborczej w 2019 roku. PiS zapowiedział, że w 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł, w następnym roku do 3000 zł i docelowo do 4000 zł od 2023 roku. Jak wskazał dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, podwyżka minimalnego wynagrodzenia w tym oku była już "ryzykownym rozwiązaniem dla gospodarki".

Wskazał na wzrost inflacji prawie do 5 proc. rok do roku, co należy do jednego z największych odsetków w Unii Europejskiej. Ponadto plany gospodarcze rządu pokrzyżowała pandemia koronawirusa, która przyniesie największy od dekad kryzys gospodarczy.

Co dalej z płacą minimalna w 2021 roku? 

"Rząd przyjmując płacę minimalną na 2020 r. zakładał wzrost średniej płacy w gospodarce narodowej o ponad 6 proc. rok do roku do poziomu ok. 5,2 tysiąca złotych. Płaca minimalna wg założeń miała więc wynieść niemal połowę średniej płacy (49,7 proc.). Jednak w przypadku relacji do mediany wynagrodzenia byłoby to już ok. 55-57 proc." - przypomniał rządowe prognozy przed pandemią dr Dudek.

Zobacz także

Koronawirus zweryfikował rządowe szacunki. "Musimy mieć na uwadze, że w kryzysie najbardziej dotknięte zostały mikro- i małe firmy. Dla tych firm poziom płacy minimalnej jest poważnym ograniczeniem w elastycznym dostosowaniu się do sytuacji kryzysowej. Wiele firm z tego powodu musiało się zdecydować na zwolnienia. Dalsze podnoszenie płacy minimalnej pogłębi zwolnienia na rynku pracy" - podkreślił główny ekonomista Pracodawców RP.

Przypomniał, że minimalne wynagrodzenie w Polsce w 2020 r. w przeliczeniu na wspólną walutę przed kryzysem dawało ok. 600 euro na miesiąc. W porównaniu z krajami zachodniej Europy to niezbyt dużo na pierwszy rzut oka. "Najbliżej nam do Grecji i Portugalii – nasze płacowe minimum to około 80 proc. poziomu w tych krajach. Ale w porównaniu z Niemcami czy Francją to tylko niecałe 40 proc., zaś z Luksemburgiem to jedynie 30 proc." - tłumaczył dr Dudek.

Algorytm wyliczania płacy minimalnej zupełnie nie uwzględnia sytuacji kryzysowej, która dotknęła polski rynek pracy, jak i całą gospodarkę. Niestety, mimo że płaca minimalna w 2020 r. w relacji do średniorocznej płacy znacząco przebije 50 proc., a relacja do mediany może się zbliżyć do 60 proc. to ustawa przewiduje dalszy wzrost płacy minimalnej o prognozowany wzrost inflacji na 2021 r. oraz 2/3 realnego wzrostu PKB w 2021 r.

Po pierwsze, algorytm jest ślepy na sytuację, że w 2020 r. będziemy mieli głęboką recesję, a wzrost w 2021 r. to efekt odbicia od dna, a nie dobrej sytuacji firm.

Ile może wynieść płaca minimalna według algorytmu ustawowego? "Tego jeszcze nie wiemy, bo rząd nie przedstawił prognoz na 2021 r. W prognozach rynkowych zakłada się, że wzrost inflacji w 2021 r. wyniesie ok. 2 proc. r/r, a wzrost PKB ok 4 proc. r/r. Wskaźnik weryfikacyjny wyniesie 1, gdyż wykonanie inflacji w 2019 r. było zgodne prognozą rządową z ustawy budżetowej. W przypadku takich prognoz waloryzacja inflacyjna powinna wynieść więc ok. 50 zł, a komponent związany z PKB daje wzrost o ok. 70 zł. Łącznie płaca minimalna wzrosłaby o 120 zł" - tłumaczył dr Dudek.

Zobacz także

Przy tak dużej niepewności, ryzyku drugiej fali epidemii, bardzo trudnej sytuacji firm, w szczególności mikro i małych przedsiębiorstw, wzrost płacy minimalnej w 2020 r. zgodnie z algorytmem ustawowym doprowadzić może do zwolnień i wzrostu bezrobocia

Dr Sławomir Dudek

Według głównego ekonomisty Pracodawców RP w 2021 r. płaca minimalna powinna zostać utrzymana na poziomie z tego roku - czyli w wysokości 2600 zł. "Nawet przy zamrożeniu płacy minimalnej jej relacja do płacy średniej pozostanie na poziomie zbliżonym do 50 proc., a nawet w skrajnym scenariuszu przekroczy 51 proc.. W relacji do mediany wynagrodzenia ta relacja wyniesie 56-58 proc." - tłumaczył.

RadioZET.pl/mat. prasowe