Wzrost płacy minimalnej pogrąży przedsiębiorców? "Wzrost inflacji"

09.10.2019 15:19
Płaca minimalna 2020. Przedsiębiorcy ostrzegają przed negatywnymi skutkami
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Utrata płynności przedsiębiorców, redukcja zatrudnienia czy wzrost inflacji - takie negatywne scenariusze wzrostu płacy minimalnej wieszczą Pracodawcy RP. Według ankiety aż 82 proc. przedsiębiorców oceniło, że wzrost płacy spowoduje pogorszenie ich perspektyw. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Płaca minimalna stała się jednym z głównych tematów kończącej się kampanii wyborczej. PiS zapowiedział, że od przyszłego roku najniższe gwarantowane wynagrodzenie wzrośnie z 2250 do 2600 zł brutto.

W kolejnym roku pensja minimalna ma wynieść 3 tys. zł., w 2023 roku – już 4 tys. zł. 

Zobacz także

"Wyższy podatek o opłaty"

Dr Leszek Juchniewicz, główny ekonomista Pracodawców RP alarmował, że dynamicznie rosnąca płaca minimalna rodzi zagrożenia dla przedsiębiorców koniecznością podnoszenia kosztów.

- Bo przecież taka decyzja rządu, że płaca minimalna wzrasta w tempie 15,5 procent w stosunku do tego, co dziś obowiązuje, rodzi konsekwencje po stronie pracodawców. To oni będą musieli zarobić na tę płacę minimalną, odprowadzić wyższy podatek, wyższe opłaty, wnieść wyższy udział na przykład do Pracowniczych Planów Kapitałowych – podkreślił w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

W przeprowadzonej przez Pracodawców RP we wrześniu ankiecie, 82 proc. przedsiębiorców ocenia, że wzrost płacy spowoduje pogorszenie perspektyw ich przedsiębiorstw.

Zdaniem eksperta zapowiedziany wzrost płacy minimalnej jest ewenementem na skalę światową. W ciągu roku płaca minimalna ma wzrosnąć o jedną trzecią.

- Nigdzie w gospodarce na świecie żadna z istotnych kategorii dla tej gospodarki nie rośnie w oderwaniu od innych wskaźników. A w naszym przypadku niestety tak się stało - wskazał ekonomista.

Zobacz także

Tempo wzrostu płacy minimalnej zapowiedziane to 15,5 procent. Tymczasem rząd przewiduje spadek wzrostu gospodarczego o 3,7 procent. Wydajność pracy ma się utrzymywać na poziomie około 4 procent, tempo wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej, w sferze publicznej rośnie zaledwie o 6,1, a tu płaca minimalna nagle ma wzrosnąć o 15,5 procent

Leszek Juchniewicz

Skąd przedsiębiorcy wezmą dodatkowe miliardy złotych?

Jak wynika z wyliczeń Pracodawców RP, z ok. 16,4 mln zatrudnionych w gospodarce narodowej, 14 proc. otrzymuje płacę minimalną.

Zapowiedziany wzrost minimalnego wynagrodzenia oznacza, że pracodawcy będą musieli wypracować przychody o blisko 2 mld zł wyższe.

Dodając do tego wyższe składki na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy oraz obowiązki związane z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi (PPK), może to oznaczać, że duża część firm, zwłaszcza mniejszych, upadnie.

Innym grozi utrata płynności finansowej, a żeby utrzymać działalność – mogą być zmuszeni przeprowadzić grupowe zwolnienia.

W grę wchodzą również inne reperkusje, dotyczące już nas wszystkich, na przykład wzrost inflacji. Współzależność jest prosta: pracodawca na ten wzrost płacy minimalnej musi zarobić. W okresie spowolnienia nie uda mu się sprzedać więcej swoich produktów czy usług, będzie dążył do wzrostu ich ceny, a to oznacza inflację

Leszek Juchniewicz

Zobacz także

RadioZET.pl/Newseria Biznes