Zamknij

Piotr Kaszubski, "najmłodszy polski milioner", pod lupą śledczych

27.11.2020 15:27
Piotr K., "najmłodszy polski milioner", z długą listą zarzutów
fot. Piotr Kaszubski

Piotr Kaszubki, nazywany przez media "najmłodszym polskim milionerem", usłyszał prokuratorskie zarzuty. Zdaniem śledczych, w latach 2014-2015 naraził Skarb Państwa na blisko 4 mln zł strat z tytułu niezapłaconych podatków.

Piotr Kaszubski jeszcze kilka lat temu brylował w mediach jako człowiek sukcesu i "najmłodszy polski milioner". Teraz zamiast zaproszeń do programów telewizyjnych, dostaje zapewne wezwania od śledczych. Nie zgadza się jednak ze stawianymi mu zarzutami i prosi, żeby pisać o nim podając pełne personalia. Prokuratura w swoich przekazach podaje tylko pierwszą literę nazwiska.

Jak przekazał PAP prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, przeciwko Piotrowi Kaszubskiemu prowadzone były dwa postępowania. Pierwsze zakończyło się skierowaniem w dniu 26 listopada aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Poinformował o tym portal Bussiness Insider Polska.

"Najmłodszy polski milioner" z zarzutami

- Prokurator zarzuca Piotrowi K. popełnienie dwóch przestępstw skarbowych polegających na uchylaniu się od opodatkowania poprzez nieujawnienie organom podatkowym przedmiotu oraz podstawy opodatkowania oraz nieskładaniu deklaracji z osiągniętych dochodów – powiedział prok. Saduś. Według ustaleń śledczych Kaszubski miał w 2014 roku zarobić 5 940 174 zł, z czego powinien odprowadzić 1 888 326 zł podatku, a w 2015 r. osiągnął dochód 4 130 238 zł, z czego 1 309 146 zł powinno trafić do Skarbu Państwa.

Zobacz także

- Piotr K. zatajał prowadzenie działalności na własny rachunek posługując się innymi podmiotami gospodarczymi, którymi faktycznie kierował. Przestępstwa te zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności oraz wysokimi grzywnami – przekazał rzecznik prokuratury. Akt oskarżenia obejmuje Piotra Kaszubskiego, oraz jego "prawą rękę", Mikołaja D., który m.in. zarządzał spółkami i nadzorował sprawy finansowe.

Jednak mimo grożącej Kaszubskiemu surowej kary oskarżony nie był tymczasowo aresztowany w toku postępowania przygotowawczego. Wynika to z komplikacji, które prokuratura napotkała podczas drugiego śledztwa prowadzonego w tej samej jednostce przeciwko "najmłodszemu polskiemu milionerowi". Dotyczy ono zarzucanych mu oszustw przy sprzedaży suplementów diety, wybielających past do zębów i kosmetyków. Jak podał portal bussinessinsider.pl, dzisiaj prokuratura liczbę poszkodowanych szacuje na 174 tys. osób, a kwotę oszustwa na 28 mln zł.

W związku z tym śledztwem we wrześniu 2016 r. wydano za Piotrem Kaszubskim europejski nakaz aresztowania. Na jego podstawie został on sprowadzony do Polski z Austrii, gdzie się ukrywał. W toku śledztwa prokuratura zgromadziła dodatkowy materiał dowodowy i chciała uzupełnić oskarżonemu zarzuty. Przepisy stanowią, że do wykonania takiej czynności polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje zgody od państwa, które zgodziło się wydać podejrzanego.

Zobacz także

- Postępowanie pozostaje zawieszone z uwagi na oczekiwanie na decyzję sądu austriackiego w przedmiocie możliwości ścigania Piotra K. za przestępstwa inne niż objęte europejskim nakazem aresztowania z września 2016 roku, nazywa się to zasadą specjalności – tłumaczy PAP prok. Saduś.

Piotr Kaszubski twierdzi, że jest niewinny, a prokuratura stawia mu zarzuty, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Jako dowód przytacza wcześniejsze postanowienia sądu.

Prokuratura oczywiście ukrywa przed opinią publiczną, że zostałem prawomocnie uniewinniony z zarzutu oszustwa w sygnaturze II K 304/18 w Sądzie we Włocławku, gdzie potajemnie wysłano akt oskarżenia i w ukryciu przed opinią publiczną prowadzono proces próbny, aby zobaczyć jakie będą rokowania na wyrok w głównej sprawie. Zostałem uniewinniony, a sąd w uzasadnieniu napisał, że „nie ma ani jednego dowodu potwierdzającego winę oskarżonego, wręcz przeciwnie”. Proces pokazał, że dbałem o klientów.

Piotr Kaszubski

Jak ustaliła PAP, austriacki sąd w pierwszej instancji zgodził się na uzupełnienie Piotrowi Kaszubskiemu zarzutów, jednak sąd odwoławczy nie wyraził zgody, powołując się m.in. na "problemy z praworządnością w Polsce". Kaszubski przebywa na wolności i jak poinformował prok. Saduś, stawia się na czynności procesowe. 

RadioZET.pl/PAP