Zamknij

Pijani kierowcy stracą auta. Nowe dochody do budżetu

27.09.2021 14:25
kontrola trzeźwości u kierowcy
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER/East News

W październiku 2021 roku Rada Ministrów może zająć się nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zaostrzone przepisy umożliwią rekwirowanie samochodów kierowców, którzy za kierownicę usiedli pod wpływem alkoholu.

Prawo stanie się jeszcze surowsze dla pijanych kierowców. Marcin Warchoł, sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości, zadeklarował że w październiku 2021 roku Rada Ministrów może zająć się projektem ustawy wprowadzającym przepadek na rzecz Skarbu Państwa samochodu, który był prowadzony przez osobę pod wpływem alkoholu.

Nowe prawo może zostać przyjęte przez Sejm przed końcem 2021 roku i zacząć obowiązywać od 2022 roku. Wtedy pierwsze samochody osób jadących pod wpływem alkoholu stałyby się własnością państwa.

Państwo zarekwiruje samochód pijanego kierowcy. Nowe przepisy od 2022 roku

Marcin Warchoł zdradził, że projektowane przepisy znajdują się w fazie konsultacji międzyresortowych. Mają one zakończyć się do połowy października 2021 roku. Później trafią pod obrady Rady Ministrów, skąd mogą zostać przesłane do przegłosowania przez Sejm.

Nowe prawo budzi duże emocje. Kara za przyłapanie na jeździe pod wpływem alkoholu ma być bowiem błyskawiczna i kosztowna: kierowcy będą tracić swoje samochody. Ich koszt to kwota o rzędy wielkości większa, niż stawki mandatów, które też zresztą mają pójść mocno w górę.

Samochody to często drugi najdroższy zakup w życiu: pierwszym jest mieszkanie. Perspektywa utraty wieloletniego dorobku ma otrzeźwić osoby, które nie wstrzymują się od prowadzenia po wypiciu alkoholu. Marcin Warchoł zapewnił, że w projektowanym prawie uwzględniono wszystkie przypadki, także te, w których pijany jechał samochodem, który do niego nie należy.

W takich przypadkach – kiedy pojazd jest leasingowany, jest współwłasnością albo użyczony - przewidzieliśmy przepadek równowartości takiego pojazdu. Nie może być tak, aby sprawcom, którzy jeżdżą samochodem będącym własnością kogoś innego, uszło to na sucho. Nie możemy też karać osób trzecich – np. matki, która pożyczyła auto synowi, a on wsiadł za kierownicę na podwójnym gazie.

Marcin Warchoł

W takich przypadkach do zapłacenia ma być równowartość prowadzonego samochodu. Warchoł zapowiedział, że zaprojektowany został system, który ma to robić błyskawicznie, tak by nie trzeba było czekać na wyceny latami, jak ma czasem miejsce w przypadku postępowań sądowych. W procesie szacowania wartości nie będą brać udziały biegli.

Rząd rozważał także możliwość wprowadzenia alimentów na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach. Do ich płacenia zobowiązani byliby sprawcy.

RadioZET.pl/PAP