Wysokie kary za sprzedaż pieców kopciuchów. Sejm uchwalił ustawę

16.10.2019 20:50
Piece węglowe. Wysokie kary za sprzedaż kopciuchów. Ile?
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Nawet 10 tys. złotych kary za sprzedaż i import kopciuchów - takie zmiany zapisano w projekcie ustawy, którą w środę posłowie skierowali do podpisu prezydenta. Jedna z poprawek zakłada, że oświadczenie o możliwości przyłączenia domu do istniejącej sieci ciepłowniczej, będzie składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Nowela Prawa ochrony środowiska i niektórych innych ustaw trafi do podpisu prezydenta.

Jedna z zaproponowanych przez Senat poprawek uzupełnia przepisy związane ze składanym przez projektanta oświadczeniem dotyczącym możliwości podłączenia projektowanego domu do istniejącej sieci ciepłowniczej. Będzie ono składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Zobacz także

Nowela Prawa ochrony środowiska istotnie zmieniła się podczas prac w parlamencie. Podczas prac nad ustawą w Sejmie jej zakres został rozszerzony o obligo podłączania się do sieci ciepłowniczych, o ile będzie to technicznie i ekonomicznie możliwe.

Piotr Woźny, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej tłumaczył, że obecnie istnieje przepis o obligo podłączenia się do sieci ciepłowniczej tylko w przypadku, kiedy istnieją efektywne energetycznie systemy ciepłownicze, a są one praktycznie tylko w miastach.

Zwracał uwagę, że w przypadku powiatów, które mają lokalne systemy - nawet opalane węglem - takiego obliga obecnie nie ma. Dodał, że to często w małych miejscowościach jest najgorszej jakości powietrze.

Obligo nie będzie obowiązywało, jeżeli w domach zainstalowane będą bezemisyjne źródła ogrzewania, np. na prąd, czy odnawialne źródła energii.

Zobacz także

Jedna stawka VAT dla fotowoltaiki 

Nowe przepisy wprowadzają również jednolitą - 8-proc. stawkę VAT dla instalacji fotowoltaicznych instalowanych w przypadku budownictwa społecznego. Będzie to dotyczyć nieruchomości do 300 metrów kwadratowych.

Zgodnie z istniejącą interpretacją, stawka VAT na instalacje fotowoltaiczne może różnić się w zależności od miejsca ich zainstalowania.

Jednym z celów ustawy jest uszczelnienie rynku tak, by do konsumentów nie trafiały pozaklasowe, nieekologiczne kotły grzewcze.

Nowela wprowadza definicję "wprowadzania do obrotu", co ma wyeliminować możliwość sprowadzania do Polski nieekologicznych kotłów z innych państw UE, Turcji i państw EFTA (będących stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym).

Uregulowania ograniczające swobodny przepływ towarów w UE są zgodne z przepisami wspólnotowymi. Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej dopuszcza stosowanie zakazów lub ograniczeń przywozowych, wywozowych lub tranzytowych, uzasadnionych względami m.in. bezpieczeństwa publicznego, czy ochrony zdrowia i życia ludzi.

Zobacz także

Wysokie kary za sprzedaż kopciuchów

Nowe przepisy mają wzmocnić też system kontroli sprzedawanych kotłów grzewczych.

Zgodnie z wyliczeniami resortu przedsiębiorczości i technologii, na polski rynek trafia rocznie około 200–250 tys. kotłów na paliwa stałe. Dokładnych danych jednak brakuje ze względu na duże rozproszenie rynku i szarą strefę w handlu takimi urządzeniami, którą ocenia się na 20-25 proc. rynku.

Nowela "uzbraja" obowiązujące rozporządzenie dotyczące norm jakości kotłów w przepisy pozwalające skuteczniej przeciwdziałać wprowadzaniu na rynek nieekologicznych kotłów grzewczych na paliwo stałe.

Zgodnie z obowiązującym prawem, od 1 lipca 2018 r. w Polsce nie można wprowadzać na rynek gorszych niż piątej klasy emisyjnej (najbardziej ekologicznych) domowych kotłów grzewczych na paliwo stałe. Rozporządzenie w tej sprawie było wzorowane na przepisach unijnej dyrektywy dot. ekoprojektu, która zacznie obowiązywać 1 stycznia 2020 roku.

Dyrektywa wskazuje, że niektóre produkty muszą spełniać minimalne wymogi w zakresie efektywności energetycznej, przez co zmniejsza się negatywy wpływ na środowisko.

Zobacz także

Z obserwacji resortu przedsiębiorczości i technologii oraz organizacji zajmujących się problemem smogu wynikało jednak, że przepisy ws. kotłów są obchodzone przez producentów i na rynek trafiają nadal nieekologiczne piece grzewcze, tzw. kopciuchy. Wykorzystywane były wyjątki z rozporządzenia, a kiepskiej jakości piece węglowe trafiały pod strzechy jako kotły na ciepłą wodę użytkową bądź kotły na biomasę niedrzewną. MPiT zamknęło te furtki nowelą rozporządzenia.

Nowe prawo stanowi, że kara za wprowadzanie na rynek pozaklasowych kotłów będzie sięgała do 5 proc. przychodu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym, jednak nie mniej niż 10 tys. zł. Jeżeli przedsiębiorca nie osiągnął w poprzednim roku przychodu, kara wynosić będzie 10 tys. zł.

Dzięki noweli Inspekcja Handlowa ma skuteczniej kontrolować przestrzeganie przepisów dotyczących wprowadzanych do obrotu urządzeń. Oprócz kar, Inspekcja będzie mogła badać kotły; czy są zgodne z wymaganiami (m.in. poprzez badania laboratoryjne), sprawdzać dokumentację, świadectwa, certyfikaty itp.

Zobacz także

"Szara strefa to 25 proc. rynku"

Do uchwalonych przepisów odniosła się Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

Uszczelnienie systemu kontroli ma również ograniczyć nieuczciwą konkurencję, która reklamuje urządzenia wysokoemisyjne jako niskoemisyjne, posługując się fałszywymi świadectwami jakości kotłów lub sprzedając kotły bezklasowe pod innymi nazwami

Jadwiga Emilewicz

Według szacunków resortu na polski rynek trafia około 200–250 tys. kotłów na paliwa stałe rocznie.

- Dokładnych danych brakuje, ze względu na duże rozproszenie rynku i "szarą strefę" w handlu takimi urządzeniami, którą ocenia się na 20-25 procent rynku - tłumaczy resort. Od lipca 2018 roku obowiązuje rozporządzenie ws. wymagań dla kotłów na paliwa stałe, które w lutym zostało dodatkowo uszczelnione w drodze nowelizacji.

Z obserwacji rynku kotłów na paliwo stałe wynika, że ciągle w sprzedaży stacjonarnej i internetowej dostępne są urządzenia niespełniające wymagań rozporządzenia. Co więcej, stanowią one znaczny odsetek ofert. Wciąż mamy zatem do czynienia z obchodzeniem istniejących przepisów. Chcemy to zmienić

Jadwiga Emilewicz

Zobacz także

Zgodnie z raportami WHO i agend europejskich, z powodu smogu i powikłań wynikających ze złej jakości powietrza w Polsce umiera 47 tys. osób rocznie.

Za największe emisje zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 oraz benzo(a)pirenu odpowiada sektor bytowo-komunalny (np. piece grzewcze, palenie śmieci) oraz transport. 

RadioZET.pl/PAP