Zamknij

Paszporty szczepionkowe. Anglia obawia się dyskryminacji

15.04.2021 18:40
Paszporty szczepionkowe. Anglia obawia się dyskryminacji
fot. Albin Marciniak/East News

Komisja ds. Równości i Praw Człowieka w Wielkiej Brytanii (EHRC) poinformowała w czwartek (15 kwietnia 2021), że wprowadzenie tzw. certyfikatów covidowych grozi dyskryminacją niektórych grup i powstaniem dwuwarstwowego społeczeństwa.

Lockdown paraliżuje międzynarodową gospodarkę. Wyjściem z sytuacji mają być certyfikaty covidowe, czyli tzw. paszporty szczepionkowe. Ten pomysł ma jednak pewne minusy. Zdaniem brytyjskiej komisji EHRC certyfikaty potwierdzające, kto został zaszczepiony, ogólnie mogłyby pomóc złagodzić ograniczenia, ale mogą one stworzyć "dwuwarstwowe społeczeństwo, w którym tylko niektóre grupy będą mogły w pełni korzystać z przysługujących im praw", zaś wprowadzenie powszechnej polityki obowiązkowych szczepień byłoby "prawdopodobnie niezgodne z prawem".

W Polsce pojawił się pomysł, aby hotele i restauracje zostały częściowo odmrożone. Mogłyby z nich korzystać osoby, które przyjęły już dawkę szczepionki przeciwko koronawirusowi. Zwolennikiem tego rozwiązania jest m.in. Jarosław Gowin.

Certyfikaty covidowe. Wielka Brytania ostrzega przed dyskryminacją

Paszporty szczepionkowe mogą dyskryminować grupy zmarginalizowane, w których poziom przyjmowania szczepionki jest niższy, a także osoby, które są wykluczone z możliwości przyjęcia szczepienia ze względów medycznych.

O stanowisko dotyczące certyfikatów covidowych został zapytany w Radiu ZET europoseł Adam Bielan. - Jeśli koronapaszport będzie ułatwieniem dla zaszczepionych – będę na tak. Jeśli wprowadzenie takiego dokumentu uniemożliwiłoby wyjazd pozostałym, będzie to dyskryminacja i kara za to, że muszą dłużej czekać w kolejce do szczepień – Adam Bielan.

Paszporty szczepionkowe. Gdzie Anglia widzi zagrożenia?

Brytyjska komisja przedstawiła szereg argumentów, które mogą prowadzić do dyskryminacji. Wśród wymienionych znalazły się: wymaganie zaświadczeń do podróżowania, chodzenia do pracy, korzystania z działalności społecznej lub dostępu do podstawowych usług. To, zdaniem EHRC, może stwarzać ryzyko dalszego wykluczenia osób z niektórych mniejszości etnicznych, migrantów i osób z niższych grup społeczno-ekonomicznych.

Przewodnicząca EHRC Kishwer Falkner powiedziała, że jeśli takie certyfikaty zostaną wprowadzone, muszą być ograniczone w czasie i poddawane regularnemu przeglądowi przez parlament, aby sprawdzać, czy są proporcjonalne do sytuacji. Podkreśliła, że ci, którzy nie mogą przyjąć szczepionki, muszą mieć łatwy dostęp do dokumentów dowodzących, że są z tego zwolnieni.

Brytyjski rząd zapowiada, że certyfikaty covidowe zostaną wprowadzone tylko na określony czas i pokazywałyby również, że dana osoba miała wykonany test na obecność koronawirusa czy naturalną odporność nabytą wskutek przebytej infekcji, co też mogłoby umożliwiać uczestnictwo w różnych wydarzeniach bądź korzystanie z niektórych usług.

RadioZET.pl/PAP