Zamknij

Paszporty covidowe. Obostrzenia tylko dla niezaszczepionych

01.06.2021 20:52
Paszporty covidowe. Obostrzenia nie dla zaszczepionych
fot. MAREK BEREZOWSKI/REPORTER/EastNews

- Mocniejsze poluzowanie obostrzeń epidemicznych może dotyczyć tylko osób zaszczepionych, bo pandemia się nie skończyła – powiedział dr Konstanty Szułdrzyński po spotkaniu Rady Medycznej przy premierze.

Lockdown  jest luzowany stopniowo przez rząd. Zmniejszająca się liczba zakażeń oraz postępujący Narodowy Program Szczepień sprawiły, że część społeczeństwa przestała bać się wirusa.

Przez obostrzenia wiele osób straciło pracę lub musiało się przebranżowić. Część przedsiębiorców stanęła na skraju bankructwa. Katarzyna Witwicka z Radia ZET BIZNES sprawdziła,  jak po roku radzą sobie osoby, które wirus zmusił do zmian w życiu zawodowym. 

Luzowanie obostrzeń tylko dla zaszczepionych

Przedstawiciele Rady Medycznej w rozmowie z PAP podkreślają, że nawet jeśli liczba zachorowań jest niższa, to zagrożenie nadal istnieje.

Mocniejsze poluzowanie obostrzeń epidemicznych może dotyczyć tylko osób zaszczepionych, bo pandemia się nie skończyła. Niestety skłonność do szczepień najwyższa jest w szczycie fali zachorowań

dr Konstanty Szułdrzyński po spotkaniu Rady Medycznej przy premierze

Tematem wtorkowego (1 czerwca 2021) spotkania Rady Medycznej z rządem było dalsze prowadzenie programu szczepień.

Spotkanie Rady Medycznej z rządem

Doktor Konstanty Szułdrzyński, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA zdradził, że członkowie rady zastanawiali się nad kierunkami rozwoju programu szczepień, a także debatowali jak kontrować nieprawdziwe argumenty jego przeciwników. Czy rząd pytał radę o opinię dotyczącą dalszego poluzowania obostrzeń? Ekspert stwierdził, że nie za bardzo jest co poluzować.

- Obecnie obostrzenia epidemiczne i tak zostały w większości zniesione. Te dotyczące np. dużych imprez masowych nie mogą zostać anulowane do momentu, gdy nie zaszczepi się znacząca większość społeczeństwa. Cały czas przewija się w naszych rozmowach ten wątek, że zmierzamy w stronę społeczeństwa dwóch prędkości. Nie będzie już tak, że dalsze luzowanie będzie dotyczyło wszystkich. Nie wygraliśmy z pandemią i ona nadal jest. Dlatego wprowadzane rozwiązania będą zwalniały z obostrzeń osoby zaszczepione. Problemem nie jest 2000 czy 3000 osób zaszczepionych na koncercie, ale taka sama liczba, która nie jest zaszczepiona. Dalsze decyzje w mojej ocenie zmierzały będą w podobnym kierunku co tzw. paszporty covidowe. Część obostrzeń nie będzie więc obejmowała tych, u których mamy potwierdzoną odporność – wskazał dr Szułdrzyński.

Rada Medyczna wnioskuje, aby akcję szczepień w szkołach zacząć jeszcze przed wakacjami. Ważne jest jednak wcześniejsze przygotowanie logistyczne. Gdyby szczepienia ruszyły w czerwcu, to istnieje ryzyko, że część dzieci w wakacje nie zostałaby przez rodziców przyprowadzona na szczepienie drugą dawką. Z tego powodu szczepienia w szkołach mają rozpocząć się we wrześniu. Ekspert, pytany o obecne prognozy dotyczące chęci Polaków do szczepień, przyznał, że są one bardzo pesymistyczne.

- Niestety skłonność do szczepień najwyższa jest na szczycie fali zakażeń. Gdy fala opada, to część ludzi zapomina o zagrożeniu i już nie chce się szczepić. A bez tego wszystkie obostrzenia nie znikną. Przynajmniej dla osób, które się nie zaszczepiły – dodał dr Szułdrzyński.

RadioZET.pl/PAP