Zamknij

Pakiet mobilności przegłosowany. Branża transportowa ostrzega

09.07.2020 18:36
Pakiet mobilności. Parlament Europejski odrzucił korzystne dla Polski poprawki
fot. s_oleg/Shutterstock (ilustracyjne)

Parlament Europejski odrzucił poprawki do regulacji ws. przewoźników drogowych, czyli tzw. pakietu mobilności. Zakłada on m.in. objęcie przewoźników drogowych przepisami o delegowaniu pracowników. To przepisy niekorzystne dla polskich firm transportowych.

Na pakiet mobilności składają się trzy zestawy przepisów. Do najbardziej kontrowersyjnych zapisów należy m.in. obowiązek regularnego powrotu pojazdu do kraju siedziby raz na 8 tygodni, jak również wprowadzenie ograniczeń w wykonywaniu usług kabotażowych.

Nowe przepisy wprowadzają też m.in. 4-dniowy okres karencji, podczas którego przewoźnik nie może wykonywać operacji transportowych na terytorium danego kraju członkowskiego, czy zakaz spania w kabinie ciężarówki podczas dłuższych przerw odpoczynkowych.

Pakiet mobilności. Jak kierowcy oceniają zmiany?

Unijne przepisy, które mają w teorii poprawiać warunki pracy kierowców transportowych na terenie Wspólnoty, są krytykowane przez branżę ciężarówek i logistyki. 

Zobacz także

Z badania przeprowadzonego przez firmę Inelo dotyczącego wyzwań dla branży transportowej na lata 2020-2021 wynika, że polscy przedsiębiorcy najbardziej obawiają się skomplikowanych obowiązków administracyjnych po wejściu w życie pakietu mobilności (62 proc.). Co trzeci pytany wskazuje na to, że będzie znacznie ograniczony kabotaż (transport towarów pomiędzy różnymi państwami).

Z kolei 28 proc. respondentów uznaje, że prawdopodobnie nastąpi wzrost kosztów wynagrodzeń pracowników, a 25 proc. badanych obawia się trudności w dostępie do rynku przewozów międzynarodowych.

Według Kamila Wolańskiego z Grupy Inelo, o ile możliwość wydłużenia o dwie godziny czasu jazdy na dojazd do miejsca odpoczynku tygodniowego to pozytywna zmiana w pakiecie mobilności, to kabotaż i zmiany w zasadach delegowania pracowników budzą spore kontrowersje. 

Jak zaznaczył, Polacy realizują najwięcej takich operacji w Europie. Według danych Eurostatu w 2018 r. przewieźliśmy w kabotażu 16 637 milionów tonokilometrów (tkm), o 12 752 mln tkm więcej niż druga na liście Litwa.

91 proc. właścicieli firm transportowych wskazuje, że w ciągu najbliższych dwóch lat spowolnienie gospodarcze w Europie będzie głównym wyzwaniem dla branży. Autorzy badania zastrzegli jednak, że w kolejnych miesiącach opinie przedsiębiorców mogą się zmieniać, w zależności od kondycji gospodarek europejskich i zmieniającej się z tygodnia na tydzień sytuacji na rynku przewozowym.

Zobacz także

Pod koniec marca Polska, Bułgaria, Cypr, Węgry, Malta, Łotwa, Litwa i Rumunia zwróciły się w liście do ówczesnej chorwackiej prezydencji, szefa Parlamentu Europejskiego i przewodniczącej Komisji Europejskiej o zawieszenie prac nad pakietem mobilności. Do tej grupy krajów dołączyła później Belgia. W liście zwrócono uwagę, że bezprecedensowe rozprzestrzenianie się koronawirusa już wpływa i będzie nadal mocno wpływać na sektor transportu drogowego. Zaapelowano o wstrzymanie prac nad nowymi regulacjami, jednak do tego nie doszło.

Zasady delegowania będą obowiązywały 18 miesięcy po wejściu w życie aktu prawnego, podobnie jak przepisy dotyczące powrotów ciężarówek i inne zmiany zasad dostępu do rynku. Przepisy dotyczące czasu odpoczynku zaczną obowiązywać 20 dni po opublikowaniu ustawy.

Badanie Inelo zostało przeprowadzone wśród ponad 500 polskich przedsiębiorców transportowych w kwietniu br. metodą ankiety telefonicznej (CATI). 

RadioZET.pl/PAP