PSL i Kukiz15 dzielą subwencję wyborczą. Gra się toczy o około 6 mln zł

06.11.2019 15:51
PSL i Kukiz15 mają umowę dżentelmeńską w sprawie subwencji wyborczej
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Nawet 6 mln zł - tyle ma zostać przeznaczonych pieniędzy z subwencji partyjnej PSL na cele wskazane przez ruch Kukiz15. To element umowy dżentelmeńskiej między liderami obu ugrupowań - podała Interia. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

PSL i Kukiz'15 w ostatnich wyborach parlamentarnych startowały w jednym komitecie, który oficjalnie został zarejestrowany przez ludowców. Dzięki poparciu 8,55 proc., ugrupowanie zgarnie subwencję partyjną w wysokości 8,34 mln zł. 

Jak podał portal Interia.pl, pomiędzy liderami obu ruchów - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Pawłem Kukizem - została zawarta dżentelmeńska umowa.  

Zobacz także

"6 mln zł na moje marzenia"

- Formalnie dysponentem subwencji jest partia, ale między nami została zawarta dżentelmeńska umowa. Zgodnie z nią do 20 procent tych pieniędzy zostanie przeznaczonych na realizację celów statutowych stronnictwa, które osobiście wybiorę - powiedział Paweł Kukiz w rozmowie z Interią. 

Lider Kukiz'15 powiedział, że "interesuje mnie szerzenie demokracji".

Nie oznacza to, że cała ta kwota będzie wydana czy gdzieś przelana. Jakiekolwiek takie działania będą niezgodne z prawem

Paweł Kukiz

O jakiej kwocie myśli założyciel ruchu Kukiz'15? - Około 6 milionów złotych może zostać przeznaczone na moje marzenia: takie jak strona internetowa z e-votingiem, e-konsultacjami, panele edukujące społeczeństwo w zakresie demokracji. I tyle - dodał Kukiz.

Zobacz także

"Nie brałem subwencji przez 4 lata"

Krytyczni wobec planów Kukiza jest część ludowców.

- Nie ma celów, które on (Paweł Kukiz - przyp. red.) wskaże. Jeśli będzie miał dobrych ekspertów, możemy im zapłacić. Jeśli okażą się gośćmi do inkasowania pieniędzy, nie ma wtedy mowy o kasie. Punkty, które zaproponował do programu, będziemy oczywiście realizować - podkreślił Marek Sawicki, poseł PSL. 

Kukiz liczy na realizację umowy dżentelmeńskiej z ludowcami. - Przypomnę tylko, że subwencji nie brałem przez cztery lata i jakoś żyję. W dobrym zdrowiu i humorze - podkreślił lider ruchu Kukiz'15.

Zobacz także

RadioZET.pl/Interia