Zamknij

Borys o PPK: to stabilny system, nie podzieli losu OFE

Redakcja
30.12.2019 12:00
PPK. Od kiedy? Czy warto przystąpić? Ile wyniesie składka?
fot. Shutterstock/ Lukasz Wrobel (ilustracyjne)

- PPK to system, w którym inwestuje się prywatne pieniądze, nie ma mowy, by go kiedykolwiek rozmontowywać - mówi prezes PFR, Paweł Borys w rozmowie z portalem RadioZET.pl

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Pracownicze Plany Kapitałowe obejmą koleją grupę firm. Średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające od 50 do 250 osób od 1 stycznia 2020 roku zaczną wdrażać PPK.

Pracownicze Plany Kapitałowe w drugiej turze wdrażania obejmą  20 tys. firm zatrudniających od 50 do 250 osób. Na pierwszy ogień w ubiegłym roku poszły największe firmy z ponad 250 pracownikami. Najwięcej czasu na decyzję mają pracownicy mikro i małych przedsiębiorstw. Najmniejsze firmy zaczną wdrażać PPK 1 lipca 2020 roku.

Jak wskazywał Polski Fundusz Rozwoju, około 40 procent pracowników największych firm zdecydowało się na udział w PPK.

Pracownicze Plany Kapitałowe dla średnich firm. Kalendarium

PPK to nowy, nieobowiązkowy program oszczędzania na emeryturę. Podstawowa wpłata do PPK po stronie pracownika obejmuje 2 proc. jego wynagrodzenia brutto oraz 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca.

Zobacz także

Do interesu dorzuci się także państwo. Dopłata z państwowego Funduszu Pracy wyniesie 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje 240 zł. Co więcej, pracownicy w PPK mogą liczyć także na jednorazową wpłatę powitalną – 250 zł.

Zobacz także

Zanim pracodawcy zaczną wpłacać na konta pracowników składki, mają przed sobą szere obowiązków związanych z wdrożeniem PPK. Średnie firmy najpóźniej do 24 kwietnia 2020 roku muszą podpisać umowy o zarządzanie środkami z PPK z jedną z 20 uprawnionych do tego instytucji finansowych. Z kolei 11 maja 2020 roku mija termin podpisywania umów o prowadzenie PPK (umowa zawarta przez pracodawcę, w imieniu zatrudnionych).

Paweł Borys: PPK to stabilny system. Nie ma mowy o demontażu

Trzy pytania do prezesa Państwowego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa

Zobacz także

Polacy przekonają się do Pracowniczych Planów Kapitałowych?

Paweł Borys: Chciałbym, by do Pracowniczych Planów Kapitałowych po wdrożeniu programu dołączyło przynajmniej 4 miliony pracowników. Docelowo myślimy jednak o 11 milionach. Dziś partycypacja utrzymuje się na poziomie 30-40 procent. Statystyki z pewnością poprawi sektor publiczny, w którym udział pracowników w programie będzie większy.

Zobacz także

Jesteśmy świadkami demontażu Otwartych Funduszu Emerytalnych. Oszczędzający w ten sposób Polacy zawiedli się wówczas na rządzących i stracili część pieniędzy. Jaką mamy gwarancję, że PPK nie podzieli losu OFE?

Paweł Borys: Otwarte Fundusze Emerytalne od początku były tak skonstruowane, że nie do końca wiadomo było czy mamy do czynienia z prywatnym, czy publicznym systemem oszczędzania. Fundusz ten był sfinansowany z podziału publicznej składki emerytalnej, nie było tak innego kapitału. PPK z kolei, to system, w którym inwestuje się prywatne pieniądze, nie ma mowy zatem, by go rozmontowywać. Doświadczenie innych krajów pokazuje zresztą, że systemy prywatne takie jak PPK są stabilne i długoterminowe.

Zobacz także

Nieufność do inicjatyw państwowych dotyczących systemów oszczędzania na emeryturę jednak pozostała. Czy wpisanie PPK do Konstytucji, co zaproponował premier Morawiecki, utwierdzi Polaków w przekonaniu o stabilności tego systemu?

Paweł Borys: Zwróćmy uwagę na mnogość zmian w prawie przez ostatnie 20 lat. Premierowi w expose chodziło głównie zapewnienie wyborców, że nikt nie zmieni zasad dotyczących PPK w trakcie obowiązywania tego programu. Chodzi na przykład o wypracowanie odpowiedniej większości  kwalifikowanej koniecznej do wprowadzania takich zmian. Ludzie muszą mieć gwarancję, że nikt nie zmieni zasad gry, nawet nie w odniesieniu tylko do prywatności systemu, ale do wszelkich modyfikacji. Popieram takie rozwiązanie.

Katarzyna Witwicka, Piotr Drabik

RadioZET.pl