Zamknij

Ilu Polaków jest w PPK? „Kreatywna statystyka, chętnych jest mniej”

18.06.2021 16:29
Ile osób dołączyło do PPK
fot. Piotr Molecki/East News

Miało być 11 milionów uczestników PPK, jest niecałe 3. Czy rządowy projekt nie wypalił? O ocenę danych przedstawionych przez Polski Fundusz Rozwoju poprosiliśmy eksperta.

  1. Polacy nie zaufali PPK? Uczestników jest mniej, niż zakładano
  2. Kreatywne statystyki PFR, czyli ile osób naprawdę dołączyło do PPK
  3. Co dalej z PPK? Cel jest słuszny, ale program wymaga poprawek

PPK nie zdobyło zaufania Polaków? Ustawodawca liczył na udział 75 proc. uprawnionych w PPK, a tymczasem chętnych do oszczędzania pod okiem państwa jest mniej, niż oczekiwano.

Najnowsze dane PFR komentuje dla serwisu RadioZET.pl Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego.

Polacy nie zaufali PPK? Uczestników jest mniej, niż zakładano

Polski Fundusz Rozwoju przedstawił dane dotyczące partycypacji w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Jest to nieobowiązkowy program oszczędzania na emeryturę, w ramach którego na rzecz pracownika pieniądze odkłada także państwo i pracodawca. Każdego miesiąca z pensji zatrudnionego na konto PPK ucieka przynajmniej 2 proc. Z kolei pracodawca przelewa na takie konto 1,5 proc. pensji uczestnika PPK. Do interesu dorzuca się państwo, bowiem ze wspólnej kasy na konto uczestnika PPK na powitanie wpływa 250 zł, a każdego roku jednorazowo 240 zł.

Gdy trzy lata temu rząd startował z PPK, ustawodawca założył, że 75 proc. uprawnionych pracowników dołączy do programu. Prezes PFR Paweł Borys w rozmowie z naszą redakcją mówił, iż chciałby, by docelowo 11 mln Polaków oszczędzało w PPK. Statystyki nie sprzyjają jednak realizacji tak ambitnych planów.

PFR wskazał, że jedynie 2,9 mln osób oszczędza na emeryturę wspólnie z pracodawcą i państwem. Do tej pory do PPK dołączyło 28,8 proc. uprawnionych. Jak tłumaczy Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego odsetek uczestników PPK w praktyce jest niższy.

Kreatywne statystyki PFR, czyli ile osób naprawdę dołączyło do PPK

PFR wskazuje, że prawie co trzeci uprawniony pracownik oszczędza z PPK. Skąd te liczby? Urzędnicy wyliczyli liczbę uczestników tak, by była ona jak największa. W wyliczeniach pod uwagę wzięto bowiem jedynie te firmy, w których wdrożono PPK. Statystyki PFR nie obejmują pracowników przedsiębiorstw, w których z uwagi na brak chętnych, programu nie wdrożono. Gdyby je uwzględniono partycypacja byłaby –rzecz jasna- niższa niż 28 proc.  

Oskar Sobolewski w komentarzu dla RadiaZET.pl mówi o „kreatywnym liczeniu”. Jego zdaniem jedynie 21 proc. uprawnionych dołączyło do PPK. To wyliczenia, w których pod uwagę wzięto wszystkie firmy, które mogły wdrożyć ten system oszczędzania.

- To wynik znacznie niższy, niż oczekiwano. Niestety, ale w momencie, kiedy rząd z jednej strony wprowadza PPK, a z drugiej strony robi skok na kasę w ramach planów likwidacji OFE z Podatkiem Morawieckiego, trudno jest liczyć na zaufanie do systemu i państwa – podsumował ekspert.

Co dalej z PPK? Cel jest słuszny, ale program wymaga poprawek

Zdaniem eksperta sam program należy ocenić pozytywnie. W dobie kryzysu demograficznego, który przekłada się na niskie emerytury, warto zadbać o dodatkowe zabezpieczenie na przyszłość. System ten nie jest jednak pozbawiony wad.

- Rząd musi jednak szukać pomysłów. Potrzeba rzetelnej, dalekiej od polityki kampanii informacyjnej o PPK. Myślę, że w pierwszej kolejności należy zwaloryzować kwoty zasilenia kont PPK ze środków publicznych, a także wypłacać je częściej. Zamiast raz na rok, państwo mogłoby dorzucać swoją część co kwartał – proponuje Oskar Sobolewski.

Przedstawiciel Instytutu Emerytalnego zaproponował, by państwo co kwartał dorzucało np. 200 zł na konto każdego uczestnika PPK. Czas pokaże, czy ustawa o PPK doczeka się nowelizacji i czy system ten zdobędzie zaufanie Polaków.

RadioZET.pl