PIT z 18 na 17 procent. Sejm uchwalił ustawę obniżającą podatki

30.08.2019 16:51
PIT 2019. Pierwsze czytanie projektu ustawny obniżający stawkę podatku z 18 na 17 proc.
fot. PAP/Marcin Obara

Sejm uchwalił ustawę obniżającą podstawową stawkę podatku PIT z 18 na 17 procent. - Ma ona przyspieszyć budowę klasy średniej w Polsce - argumentował premier Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

PIT - według pomysłu rządu - ma zostać obniżony z podstawowej stawki 18 na 17 procent.

Projekt zakłada również obniżenie kosztów pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników. Rozwiązania, które miałyby dotyczyć ok. 25 mln Polaków, mają obowiązywać od 1 października tego roku.

Za nowelizacją głosowało 406 posłów, a 4 posłów wstrzymało się od głosu. Teraz trafi ona do Senatu.

Sejm odrzucił zgłoszoną podczas drugiego czytania projektu poprawkę, w której wnioskodawcy dodali artykuł zawierający zmiany do ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.

Zobacz także

"Impuls finansowy"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w Sejmie, że to projekt, na który "Polacy czekali od co najmniej dekady".

- Projekt powszechnej obniżki PIT dla 25 milionów obywateli jest niezwykle ważny. Ma na celu przyspieszenie budowy klasy średniej w Polsce - budowy grupy ludzi, która będzie zarabiała więcej, na poziomie europejskim. Jest to cel celów - powiedział Morawiecki.

Zaznaczył, że zarobek dla Polaków "musi przekraczać wzrost Produktu Krajowego Brutto". - Powinien być na poziomie przyrostu produktywności, wydajności - wskazał.

Szef rządu mówił, że projekt ws. obniżki podatków PIT składa się z dwóch części.

Zobacz także

Pierwsza to obniżenie o około 6 procent, z 18 na 17, czyli jeden punkt procentowy podatku PIT dla wszystkich obywateli, ale również dla wszystkich emerytów

Mateusz Morawiecki, premier

Druga część to "podniesienie kosztów uzyskania przychodów" - wskazał.

Morawiecki przypomniał, że "to już trzeci impuls finansowy w tym roku dla wszystkich emerytów".

- Pierwszy - przypomnę - to była waloryzacja kwotowa, drugi - emerytura plus, wypłacana w maju dla około 10 milionów emerytów i rencistów. Trzeci to jest właśnie obniżka podatku PIT, która obejmie wszystkich emerytów - stwierdził.

Zdaniem premiera obniżka podatku PIT i podniesienie kosztów uzyskania przychodu będzie też służyć temu, żeby więcej ludzi pojawiło się na rynku pracy.

To bardzo ważny kierunek, bo wszyscy ekonomiści zwracają uwagę na to, że w Polsce jeszcze kilka lat temu podejmowało pracę znacznie mniej osób, niż było zdolnych do podjęcia pracy. Dzisiaj z radością mogę też poinformować, że pokazujemy, że rok po roku zwiększamy jednocześnie aktywność ludzi na rynku pracy w różnych wymiarach

Mateusz Morawiecki, premier

Przypomniał, że od 1 sierpnia obowiązuje brak podatku PIT dla osób młodych.

Zobacz także

Te trzy bardzo ważne ruchy - bez podatku PIT dla młodych, podatek PIT z 18 na 17 procent i podniesienie kosztów uzyskania przychodu - to jest dla budżetu dodatkowe obciążenie około 15-16 miliardów, ale z punktu widzenia gospodarczego i społecznego to znakomita inwestycja

Mateusz Morawiecki, premier

Obniżka podatków kosztem samorządów?

Podczas pierwszego czytania przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych Andrzej Szlachta (PiS) zaapelował, by wszystkie kluby poselskie ponad podziałami przyjęły ten projekt.

- To będzie dobry sygnał dla wyborców na koniec kadencji, że polski Sejm w sprawach fundamentalnych potrafi stanąć ponad podziałami - mówił.

Posłowie PO-KO wskazywali, że to rząd powinien "ponosić koszty swoich reform, a nie zrzucać wszystko na samorządy". - Nie ulega wątpliwości, że podatki powinny być obniżane. (...) Zawsze będę popierał takie rozwiązania - mówił Krzysztof Truskolaski (PO-KO).

Nie zgodził się jednak, żeby "kosztem samorządu rząd obniżał podatki". Poseł Marek Sowa (KO-PO) przestrzegał, że jeśli "pozbawimy samorządy" ok. 40 proc. ich możliwości inwestycyjnych, może to doprowadzić do tego, że "nie będzie środków na jakiekolwiek inwestycje".

Wiceminister finansów Tadeusz Kościński odpowiadając na zarzuty posłów, że obniżenie stawki PIT zmniejszy dochody samorządów powiedział, że "rekompensatą za to są rosnące dochody z tego podatku".

Zobacz także

- W roku 2018 odnotowano najwyższy w ostatnim dziesięcioleciu wzrost dochodów zarówno z podatku PIT, jak i z podatku CIT. We wzroście tym partycypują samorządy, które posiadają udział zarówno w podatku PIT, jak i w podatku CIT - mówił.

- Wzrost wpływu z tych podatków to zarówno wynik dobrej sytuacji makroekonomicznej, jak również szeregu działań mających na celu zwiększenie stopnia przestrzegania przepisów podatkowych ograniczających straty z tytułu oszustw, jak i unikania opodatkowania - dodał.

Wiceszef resortu finansów powiedział, że w roku 2018 wpływy z podatku PIT wyniosły 110,8 mld zł i były wyższe o 33 proc., czyli o 28 mld zł od wpływów w roku 2015.

Z kolei wpływy z podatku CIT w 2018 wyniosły 43,3 mld zł i były wyższe o 35 proc., czyli o 11 mld zł od wpływów w roku 2015.

Zmiany przewidują, że koszty uzyskania przychodów mają wynieść: 250 zł miesięczne (jednoetatowcy) – obecnie 111,25 zł; 300 zł miesięczne (jednoetatowcy, dojeżdżający) – obecnie 139,06 zł; 3 000 zł roczne (jednoetatowcy, miejscowi) - obecnie 1 335,00 zł; 3 600 zł roczne (jednoetatowcy, dojeżdżający) obecnie 1 668,72 zł; 4 500 zł roczne (wieloetatowcy) obecnie 2 002,05 zł; 5 400 zł roczne (wieloetatowcy, dojeżdżający) obecnie 2 502,56 zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP