Zamknij

Pracujemy coraz krócej? Tak zmieniał się rynek pracy przez 20 lat

03.03.2020 09:33
PIE: pracujemy coraz krócej. Zmiany na rynku pracy przez 20 lat
fot. Shutterstock/GaudiLab (ilustracyjne)

Ostatnie dwadzieścia lat to rewolucja na rynku pracy. Ile czasu przeznaczamy dziś na pracę, a ile poświęcaliśmy go początkiem stulecia?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Patrząc na średnią tygodniową długość czasu pracy w naszym kraju na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, można zauważyć tendencję spadkową.

Polski Instytut Ekonomiczny przypomina statystyki sprzed 20 lat. Wówczas średni tydzień pracy składał się z 42 godzin. W kolejnych latach pracowaliśmy już coraz mniej. Dwa lata temu czas ten skrócił się do 39,5 godziny.

Zobacz także

Chociaż tendencja spadkowa długości czasu pracy w Polsce generalnie dotyczy wszystkich sektorów gospodarczych, to jednak niezmiennie najdłuższy tydzień pracy pozostaje w przemyśle 

– analizuje PIE

Instytut zwraca też uwagę na sytuację na rynku pracy w 2004 roku. To czas, w którym Polska weszła do Unii Europejskiej. Wówczas w przemyśle i w usługach czas pracy nieznacznie się wydłużał. Zaskoczeniem byli rolnicy, którzy pracowali krócej. Dlaczego? Najprawdopodobniej to efekt dopłat unijnych do rolnictwa.

Zobacz także

Przeprowadzone w ubiegłym roku przez firmę Microsoft badania dowodzą, że krótszy czas pracy pozytywnie wpływa na jej wydajność. Gigant technologiczny przeprowadził eksperyment na swoich pracownikach w japońskich oddziałach – wprowadził czterodniowy tydzień pracy. Okazało się, że wydajność wszystkich 2300 pracowników przez 4 dni była większa, niż jakby pracowali w tradycyjnym – pięciodniowym trybie.

Microsoft odnotował wówczas prawie 40-procentowy wzrost wydajności pracowników po przeprowadzeniu tego eksperymentu.

Zobacz także

Na przestrzeni lat zmieniał się nie tylko czas pracy, ale także formy zatrudnienia. Pracownicy stali się bardziej mobilni, a pracodawcy zaczęli oferować zatrudnienie z elastycznym czasem pracy. Popularność zyskuje także praca zdalna.

Zdaniem autorów raportu PIE, rewolucja na rynku pracy obejmuje w szczególności pokolenie Z, czyli generację „internetową”. Chodzi o osoby urodzone po 1995 roku i na początku XXI wieku. Ci często bardziej niż etat, cenią sobie wygodny kontrakt. Instytut podkreśla rosnące znaczenie zjawiska gig economy, które sprzyja wzrostowi popularności kontraktowego zatrudniania tzw. wolnych strzelców.

Zobacz także

Instytut powołuje się na sondaż grupy ManpowerGroup. Wynika z niego, że liczba osób optujących za elastycznym modelem pracy w 2019 roku wynosiła 29 procent, podczas gdy w 2017 roku było to 18 procent.

- Kontraktowy sposób pracy oraz elastyczne formy zatrudnienia w porównaniu z pracą etatową dają pracownikowi korzyści w postaci relatywnie dużej autonomii w realizacji zadań. Gwarantują większą niezależność od pracodawcy i sytuacji w firmie – wyjaśniają autorzy raportu.

RadioZET.pl/PIE/PAP