Górnicy PGG domagają się podwyżek. Zapowiedzieli strajk

05.02.2020 14:10
PGG. Górnicy zapowiedzieli strajk i manifestację w Warszawie
fot. Dominik Gajda/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Górnicy zaostrzyli akcje protestacyjne w sporze o pensje i wypłatę nagród. 17 lutego w kopalniach i zakładach Polskiej Grupy Górniczej (PGG) odbędzie się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Na 28 lutego zaplanowano górniczą manifestację w Warszawie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Decyzję w sprawie protestów podjął obradujący w środę w Katowicach sztab protestacyjno-strajkowy, skupiający przedstawicieli 13 wiodących central związkowych z Polskiej Grupy Górniczej.

Jak poinformował szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek, dwugodzinny strajk ostrzegawczy ma odbyć się 17 lutego na porannej zmianie.

Zobacz także

Czego domagają się górnicy?

Referendum w sprawie ewentualnego właściwego strajku zapowiedziano na 25 lutego. Jeżeli decyzja górników będzie pozytywna, kopalnie miałyby stanąć - jak rozważają związkowcy - na jedną dobę.

Związkowcy domagają się 12-procentowej podwyżki wynagrodzeń w tym roku oraz korzystniejszych od proponowanych przez zarząd zasad wypłaty nagrody rocznej (tzw. czternastej pensji) za ubiegły rok.

Sprzeciwiają się też - jak mówią - planom "cichej likwidacji kopalń" i żądają rozwiązania problemu wysokich zwałów niesprzedanego węgla. Wskazują, że jest to efektem importu z Rosji oraz nieodbierania zakontraktowanego surowca przez energetykę.

Spór zbiorowy w PGG trwa od kilku miesięcy. Od minionego tygodnia w spółce obowiązuje pogotowie strajkowe. W najbliższy piątek ma dojść do kolejnego spotkania w ramach mediacji płacowych w PGG. Związkowcy przewidują, że zakończy się ono podpisaniem protokołu rozbieżności.

Formalne zamknięcie etapu mediacji ma otworzyć stronie społecznej drogę do organizacji referendum strajkowego i legalnych protestów. Jak mówił w środę Hutek, przeprowadzenie dwugodzinnego strajku nie wymaga wcześniejszego referendum.

Zobacz także

Fiasko rozmów ze spółką górniczą

30 stycznia związki, domagające się podwyżki płac o 12 proc., nie przyjęły propozycji zarządu PGG przeznaczenia na wzrost wynagrodzeń dodatkowych 100 mln zł, pod warunkiem wypracowania w tym roku co najmniej 150 mln zł zysku.

Według Hutka oznaczałoby to wzrost płac rzędu 2-2,5 proc., jednak - jak wskazał - także ta propozycja zarządu jest już nieaktualna.

Hutek ocenił, że w minionych latach zarząd PGG i resort energii nie informowały, iż spółka jest w trudnej sytuacji, zaś zgodnie z biznesplanem w ubiegłym roku PGG miała wypracować 886 mln zysku; na 2020 r. biznesplan zakładał zysk rzędu 1,1 mld zł - argumentował związkowiec.

- Jeżeli to nie zostało zrealizowane, trzeba to zweryfikować, ale to wymaga już działań politycznych, podobnie jak ukrócenie importu węgla - wskazał szef górniczej Solidarności.

Według niego w minionych latach spółki energetyczne, za zgodą ówczesnego resortu energii, zaimportowały ok. 4-5 mln ton węgla, podczas gdy energetyka przestała odbierać całość zakontraktowanego w polskich kopalniach surowca. W efekcie wzrosły zwały węgla w PGG, co pogarsza sytuację finansową spółki.

Zobacz także

PGG: wydaliśmy ponad 1 mld zł na pensje

Związkowcy pozytywnie odebrali wtorkową deklarację wicepremiera Jacka Sasina, że spółki Skarbu Państwa nie będą już importować węgla. - Jest tylko pytanie, dlaczego tak późno - mówił Hutek, podkreślając, że konieczne jest odebranie przez energetykę węgla zakontraktowanego w PGG. 

Polska Grupa Górnicza nie skomentowała środowych decyzji związkowców, odsyłając do opublikowanego w miniony poniedziałek komunikatu. Rzecznik PGG Tomasz Głogowski potwierdził, że kolejne rozmowy zarządu spółki ze stroną społeczną, z udziałem mediatora, zaplanowano na najbliższy piątek.

Przed dwoma dniami, odnosząc się organizowanych w kopalniach masówek oraz postulatów płacowych, PGG poinformowała, że w latach 2017-2019 przeznaczyła dodatkowo na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 1,1 mld zł więcej niż planowano przy tworzeniu grupy.

Na podstawie porozumień ze stroną społeczną spółka wypłaciła świadczenia na rzecz pracowników, którzy korzystali z dobrych wyników firmy. 

"Dalsze rozmowy płacowe w PGG powinny uwzględniać realia ekonomiczne, trudne otoczenie rynkowe, w jakim znalazło się górnictwo - w tym m.in. znaczący spadek cen węgla oraz przede wszystkim fakt, że oczekiwania płacowe strony społecznej nie mogą generować spółce strat" - oświadczyła PGG.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP