Strajk w PGG. Górnicy: jesteśmy zbulwersowani wypłatami

17.02.2020 08:01
Protest górników w PGG
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Górnicy rozpoczęli strajk ostrzegawczy we wszystkich kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Związkowcy domagają się wyższych pensji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jesteśmy zbulwersowani naszymi wypłatami – mówili dla PAP górnicy przychodzący na poranną zmianę w ruchu Halemba kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. To jeden z zakładów Polskiej Grupy Górniczej, w których w poniedziałek rano rozpoczął się dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

Z tego, co wiem, wszyscy przystępują do strajku, żeby poprawić swoje zarobki. Pensje nie są jakieś powalające – około 3 tysięcy złotych na rękę to nie jest wcale duża kwota

- mówił górnik-ślusarz z ponad ośmioletnim stażem na kopalni.

Górnicy podkreślają, że niezadowolenie wśród załóg jest duże.  - Ludzie są zbulwersowani naszymi wypłatami – zaakcentował górnik.

Zobacz także

 - Załogi są nastawione bojowo. Wiedzą, co jest grane, o co gramy i oczekują, że ten problem się rozwiąże, bo w naszej firmie, w PGG, zarabia się najmniej spośród górniczych spółek w Polsce – powiedział na briefingu przed rozpoczęciem protestu wiceszef Solidarności w PGG i lider związku w ruchu Halemba Artur Braszkiewicz.

Braszkiewicz oszacował, że strajkuje nawet 1000 górników. Po podpisaniu listy strajkowej, mieli oni spędzić pierwsze dwie godziny zmiany w kopalnianej cechowni na spotkaniu informacyjnym ze związkami – za ten czas nie dostając wynagrodzenia. Związkowcy akcentowali, że nie będą blokowali tych, którzy będą chcieli podjąć pracę. - Niech zjeżdżają - i tyle - skomentował Braszkiewicz.

Zobacz także

Czego domagają się górnicy?

Spór o płaca trwa od listopada ubiegłego roku. Jak czytamy w oświadczeniu, związkowcy chcą 12 procentowych podwyżek w 2020 roku. Strajkujący chcą także rozwiązania narastających problemów branży związanych m.in. z nieodbieraniem zakontraktowanego węgla przez energetykę i wysokim importem tego surowca. To - jak argumentują - pogarsza sytuację finansową PGG i może grozić likwidacją kolejnych kopalń.

Co na to władze PGG? Prezes PGG Tomasz Rogala ocenił, że obecny problem wysokich zwałów surowca nieodebranego przez energetykę (przy kopalniach PGG leży obecnie ok. 2,8 mln ton węgla) w ciągu kilku miesięcy powinien zostać rozładowany. Prezes zapewnił, że bieżące odbiory węgla są realizowane zgodnie z planem, zaś wielkość zwałów nie rośnie.

Nasza oferta brzmi: bądźmy ostrożni, bo widzimy, co dzieje się wokół górnictwa; poczekajmy do zakończenia pierwszego półrocza 

- oświadczył prezes Tomasz Rogala

Wydobywająca blisko 30 mln ton węgla kamiennego rocznie Polska Grupa Górnicza jest największym producentem tego surowca w Unii Europejskiej. Zatrudnia blisko 42 tysięcy osób w ośmiu kopalniach.

RadioZET.pl/PAP