Zamknij

Jacek Sasin: nie ma pieniędzy na podwyżki dla górników

18.02.2020 09:01
PGG strajk. Jacek Sasin: nie ma pieniędzy na podwyżki dla górników
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

PGG nie stać obecnie na podwyżki płac, jakich domagają się związkowcy - podkreślił Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych. Górnicy po poniedziałkowym strajku ostrzegawczym, zapowiadają zaostrzenie akcji protestacyjnej. W czwartek kolejna runda negocjacji płacowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Sasin w jasny sposób dał do zrozumienia, że postulaty związków zawodowy w Polskiej Grupie Górniczej (PGG) są dla rządu zdecydowanie na wyrost.

Cały czas jest oczekiwanie 12 procent podwyżki wynagrodzeń. Polskiej Grupy Górniczej na takie podwyżki nie stać. Mówimy o firmie, która w tej chwili nie przynosi zysków

Jacek Sasin

W rozmowie z telewizją wPolsce.pl powiedział, że "zysk nominalny jest bardzo niewielki, a po odpisach firma będzie wykazywała stratę". - Trudno w tej sytuacji szukać dodatkowych pieniędzy w budżecie PGG na tak jednak wysokie oczekiwania płacowe - wskazał.

Zobacz także

Sasin zaznaczył, że "będziemy dalej rozmawiać, szukać jakiegoś kompromisu", bo stronie rządowej nie zależy na eskalowaniu protestu i - jak dodał - ma nadzieję, ze stronie związkowej także na tym nie zależy. - Bo to tylko pogorszy sytuację Grupy - podkreślił.

W poniedziałek rano w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej - największej górniczej spółki odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Związkowcy domagają się podwyżki płac o 12 proc. oraz działań na rzecz poprawy sytuacji górnictwa: zapewnienia zbytu węgla do krajowej energetyki i zmniejszenia importu tego surowca. Sprzeciwiają się też - jak mówią - planom "cichej likwidacji kopalń".

Zobacz także

Górnicy zaostrzą strajk?

Również w poniedziałek działacze "Solidarności'80" rozsypali w biurach posłów worki z węglem. Z kolei we wtorek zablokowali tory prowadzące do terminalu kolejowego w Sławkowie (woj. śląskie), gdzie transportowany jest węgiel z Rosji. 

Według zarządu PGG, przy podziale pieniędzy między pracowników spółki, musi się ona posługiwać się wyłącznie takimi środkami, które zostały wypracowane w spółce.

"Z tak wypracowanych zysków PGG przekazała pracownikom dodatkowo 1,1 mld zł na wynagrodzenia. Płace w spółce są o połowę wyższe niż przeciętnie w regionie. PGG jest otwarta na kontynuowanie rozmów o podwyżkach i gotowa przekazać dodatkowe pieniądze na wynagrodzenia wtedy, gdy takie środki pojawią się, zostaną wypracowane" - brzmi opublikowane w poniedziałek stanowisko zarządu spółki.

Na 25 lutego zaplanowano referendum strajkowe w kopalniach, a trzy dni później demonstrację w Warszawie.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP