PFN miała promować Polskę. Coraz więcej kontrowersji

09.12.2019 14:53
PFN i pieniądze dla Jannigera. Jak Polska Fundacja Narodowa wydaje pieniądze?
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Według portalu Onet Polska Fundacja Narodowa (PFN) miała finansować pobyt w USA Edmunda Jannigera, współpracownika byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza. To nie jedyna afera, w którą uwikłana jest organizacja mająca promować markę Polski na świecie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Polska Fundacja Narodowa, która została założona trzy lata temu, obecnie dysponuje budżetem aż 200 milionów złotych.  

Co to jest PFN?

PFN powstała 29 grudnia 2016 roku dzięki dotacji z 17 spółek Skarbu Państwa (np. PGE, Energa czy PKO BP), a według statutu organizacji wśród jej głównych celów znalazły się m.in. „promocja oraz ochrona wizerunku Rzeczpospolitej Polskiej”, „kształtowanie pozytywnego odbioru społecznego inwestycji prowadzonych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa” czy „wspieranie działalności z dziedziny edukacji”.

Obecnie zarząd fundacji składa się z Mariana Zarzeckiego (prezes), Michała Górasa i Cezarego Andrzeja Jurkiewicza (członkowie zarządu).

PFN wyłożyła miliony złotych na promocję za granicą. Mizerne efekty

Majątek założycielski PFN to dokładnie 97,5 mln zł. Pieniądze przekazywane przez państwowe spółki to stałe składki (od 2018 roku połowa wpłaty zadeklarowanej przy zakładaniu fundacji), przez co budżet organizacji jest coraz większy. Za dziesięć lat ma ona dysponować kwotą około pół miliarda złotych.

Jednak zamiast z działań na rzecz budowania pozytywnego wizerunku Polski na świecie, PFN jest znane przede wszystkim z kontrowersji i zaangażowania politycznego.

Kampania przeciwko sędziom

Jak ujawnił portal Konkret24.pl, w 2017 roku fundacja wydała 8,4 mln zł na organizację kampanii społecznej „Sprawiedliwe sądy”. Na billboardach w całej Polsce umieszczono informacje dyskredytujące środowisko sędziowskie oraz popierające prowadzoną przez rząd PiS reformę wymiaru sprawiedliwości. 

Minister Gliński o zarzutach wobec PFN: Propaganda. Schetyna zawiadamia służby

Kampania wystartowała po protestach przeciwko zmianom m.in. w Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa w lipcu 2017 roku.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński komentował, że nie zamierza podejmować kroków wobec władz fundacji, w tym Cezarego Jurkiewicza – wówczas szefa, obecnie wiceszefa PFN.

Natomiast w lipcu tego roku warszawski sąd prawomocnie uznał, że działania fundacji polegające na finansowaniu kampanii medialnej pod nazwą „Sprawiedliwe sądy” były niezgodne z jej celami określonymi w statucie.

Spór o rejs z Kusznierewiczem

Również w 2017 roku PFN rozpoczęła projekt żeglarskiego rejsu dookoła świata – „Polska100”. Miał on uczcić 100. rocznicę odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Na morza i oceany miał wypłynąć utytułowany polski żeglarz Mateusz Kusznierewicz. 

Kusznierewicz miał nim opłynąć świat. Teraz fundacja założona przez PiS ukrywa go w porcie [WIDEO]

Jednak rok później współpraca została zerwana, a rejs w zmienionym formacie wyruszył pod nazwą „I love Poland”. W kwietniu 2019 roku – miesiąc po udziale w regatach St. Maarten Heineken Regatta – jacht biorący udział w rywalizacji uległ awarii i od tej pory cumuje w porcie na Rhode Island w USA. 

Kampania widmo i pieniądze dla doradcy Macierewicza

Kłopotliwa dla fundacji okazała się również kompromitująca publikacja portalu Onet z września tego roku. Okazało się, że PFN w ciągu kilkunastu miesięcy płaciła amerykańskiej firmie PR-owej White House Writers Group (WHWG).

Miała ona zająć się promocją Polski m.in. w mediach społecznościowych. Dziennikarze portalu ustalili, że WHWG faktycznie stworzyła profile m.in. na Instagramie, ale praktycznie w ogóle ich nie reklamowała. Tylko kilku użytkowników klikało w zamieszczane posty. 

Jak podał Onet, WHWG założył ją Clark Judge, były doradca ds. komunikacji prezydenta Ronalda Reagana, oraz Philip Hughes, były urzędnik amerykańskiej administracji i ambasador USA na Barbadosie.

Rejsu nie będzie. Kusznierewicz o decyzji PFN: Krew mnie zalewa

Od maja do października PFN zapłaciła Amerykanom ponad 1,2 mln dolarów (ponad 4,5 mln zł). Firma PR-owa cały czas wpisuje w rozliczenia działalność profili w mediach społecznościowych, które usunięto po pierwszych publikacjach Onetu we wrześniu tego roku.

Okazało się również, że PFN płaciła za przelot do USA i zakwaterowanie Edmunda Jannigera – byłego współpracownika posła PiS Antoniego Macierewicza, kiedy był ministrem obrony.

PFN w maju wydała 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel dla Jannigera to wydatek ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł).

Zdaniem prawników reprezentujących WHWG pobyt Jannigera w USA był zorganizowany przy okazji wizyty ministra Macierewicza podczas dwóch konferencji za oceanem. 

Do sprawy na Twitterze odniósł się Antonii Macierewicz. „Wczoraj w wydaniu PO byłem Stalinem, dzisiaj według Onetu szastam kasą jak szejk arabski… Brednie. Wierzba zdębiała. Dąb się zaperzył. Jeż się okocił, a kot najeżył” – napisał poseł PiS.

Polska Fundacja Narodowa o kampanii ws. sądów: nasze działania są zgodne z prawem

RadioZET.pl/Konkret24.pl/Onet