Zamknij

20 tysięcy otwartych restauracji. Semeniuk: zatrważające dane

25.01.2021 10:07
Kontrola policji w jednej z zakopiańskich kawiarni
fot. MAREK BEREZOWSKI/REPORTER/East news Zakopane: kontrola policji w kawiarni

Rząd mówił o 80 lokalach, a tymczasem nawet 20 tysięcy restauracji w Polsce przyjmuje gości mimo obostrzeń. Jest komentarz wiceminister rozwoju Olgi Semeniuk.

Lockdown miał trwać do 17 stycznia, ale został wydłużony do końca miesiąca. Restauratorzy, którzy nie mogą przyjmować gości, mają dość. Nie mają rządowej gwarancji, że branża zostanie odmrożona, wiec działają na własną rękę.

Efekt? Ponad 20 tysięcy restauracji w Polsce przyjmuje gości mimo obostrzeń. Niektóre lokale działają na granicy prawa i np. podpisują z klientami umowy o dzieło na testowanie produktów.

Tysiące otwartych restauracji

Nawet 20 tysięcy restauratorów wznowiło działalność po 17 stycznia wbrew obostrzeniom – wynika z danych Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej. Do tych informacji odniosła się w TVP1 wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk.

Przedstawicielka rządu mówiła, że ministerialne statystyki wskazywały na 70-80 otwartych lokali, ale nie 20 tysięcy. Dodała, że to "zatrważające dane".

Pomoc, którą kierujemy do przedsiębiorców i środki finansowe z budżetu muszą być kierowane tak, aby prawa przestrzegać. Pomimo wszystko musimy prawa przestrzegać 

Olga Semeniuk

Wiceminister zapowiedziała, że w tym tygodniu rząd przygotuje protokoły sanitarne dla przedsiębiorców. Nie wskazała jednak na termin ewentualnego luzowania obostrzeń. Tymczasem coraz więcej przedsiębiorców buntuje się i otwiera swoje biznesy, a policja i sanepid nie mogą narzekać na brak pracy.

„Kontrole mają zastraszyć”

Sekretarz generalny zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP) Sławomir Grzyb cytowany przez PAP wyliczył, że tylko jednego dnia sanepid przeprowadza około 1300 kontroli w ponownie otwartych lokalach.

Wskazał, że izba nie ma danych dotyczących kar, ale co do sposobu kontroli zebrałoby się kilka uwag.

Sposób, w jaki kontrole są przeprowadzane, czyli dwie osoby z Sanepidu i pięciu policjantów wskazuje, na wywołanie efektu zastraszenia

Sławomir Grzyb

Ekspert dodał, że przedsiębiorcy są zdeterminowani i nie mają nic do stracenia. Jego zdaniem działalność na wynos nie ratuje branży.

- W większości lokali, sprzedaż z dowozem pozwala czasem utrzymać niektórych pracowników, choć nierzadko i na to nie wystarczy. Podam przykład z Bytomia, gdzie właściciel dziesięciu restauracji, trzy już zlikwidował - powiedział.

RadioZET.pl/PAP