Zamknij

Ostatnia szansa na uchronienie się przed lockdownem. MZ ostrzega

21.07.2021 08:31
Adam Niedzielski i Waldemar Kraska
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Koniec odpoczynku od pandemii jest bliski – stwierdził we wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Od czwartej fali zachorowań i wprowadzenia nowych obostrzeń ma nas dzielić tylko kilka tygodni. 

Lockdown chroniący życie i zdrowie osób niezaszczepionych przeciw COVID-19 wydaje się być już nieuchronny. Narodowy Program Szczepień odnotowuje drastyczny spadek zapisów na zabiegi, a bez wyszczepienia znaczącej większości Polaków nie ma co liczyć na osiągnięcie odporności zbiorowej i pokonanie choroby.

Przedsiębiorcy i pracodawcy apelują do rządu o wprowadzenie przepisów, które pozwolą nie dopuszczać niezaszczepionych do pracy, a także nie obsługiwać klientów, którzy nie zdobyli odporności na koronawirusa. Kraska zapowiedział, że wprowadzenie restrykcji będzie zależeć od liczby zaszczepionych.

Szczepienia albo lockdown. Wiceszef MZ o wyborze stojącym przez Polakami

Szczepcie się, albo wróci lockdown – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki już na początku roku. Wygląda jednak na to, że nawet po szkodach, jakie wyrządziło zamrożenie gospodarki, Polacy nie kwapią się do zabezpieczenia siebie oraz innych.

Jeśli trend się nie odwróci, ostatni chętni zgłoszą się do Narodowego Programu Szczepień w sierpniu 2021 roku. Środowisko medyczne stwierdziło, że jest to „smutny triumf foliarzy”. To szerzone przez przeciwników szczepień fałszywe informacje odwodzą Polaków od poddawania się zabiegowi mogącemu uratować ich życie. A także gospodarkę.

Tłumaczył to wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w TV Republika, kojarzonej z obozem rządzącym.

Wprowadzenie w Polsce dodatkowych restrykcji w razie przyjścia czwartej fali będzie zależeć od liczby osób w pełni zaszczepionych i od liczby ozdrowieńców. (…) Myślę, że mamy jeszcze kilka tygodni, żebyśmy wykorzystali ten czas na zaszczepienie się. Nie ma w tej chwili innej metody, abyśmy ustrzegli się przed wzrostem zachorowań i przed tzw. czwartą falą.

Waldemar Kraska

Polityk wskazał na dane napływające z Wielkiej Brytanii, w której liczba zakażeń znacznie wzrosła. Na COVID-19 chorują tam teraz głównie ludzie młodsi, poniżej 35. roku życia, którzy na szczepienie zgłaszali się najrzadziej.

Kraska dodał przy tym, że wciąż nie wiadomo, z jaką siłą zaatakuje czwarta fala zachorowań. Zależy to od stopnia wyszczepienia społeczeństwa, a rząd wciąż ma nadzieję, że Polacy zmienią zdanie i masowo ruszą do punktów szczepień.

RadioZET.pl/PAP