Zamknij

Opłaty za śmieci zależne od zużycia wody? Płacimy rekordowo dużo

08.04.2021 08:56
Podwyżki opłat za śmieci
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/east news

Opłaty za wywóz śmieci jeszcze nigdy nie były tak wysokie. „Rzeczpospolita” wylicza koszty i dodaje, że ich wzrost stał się przedmiotem wielu sporów sądowych.

Śmieci niosą za sobą rekordowe koszty. Skokowe podwyżki w poszczególnych miastach możemy obserwować od miesięcy.

Tymczasem spółdzielnie mieszkaniowe skarżą się na samorządy i zarzucają im, że podwyżki nie zawsze są uzasadnione. Sprawy kończą się w sądzie.

Opłaty za śmieci. Stawki

Samorządy cyklicznie już zwiększają opłaty za śmieci. Rosną koszty ich wywozu, a przez co także wydatki mieszkańców. „Rzeczpospolita” pisze  o rekordowo wysokich stawkach.

Warszawa i Olsztyn uzależniły stawki za śmieci od zużycia wody. W stolicy od kwietnia bieżącego roku za każdy metr sześcienny zużytej wody opłata wynosi 12,73 zł miesięcznie, w Olsztynie – 8,40 zł. W podwarszawskich Markach już od sierpnia 2020 r. mieszkańcy płacą 11,22 zł za metr sześc. zużytej wody. Dziennik wskazuje, że np. w Warszawie opłaty rzędu 70-90 zł za osobę stały się normą.

Mieszkańcy skarżą się, że uzależnienie opłat za śmieci od zużycia wody bywa bezpodstawne. Nawet w przypadku osób mieszkających samotnie stawki wzrosną. Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza w rozmowie z „Rzeczpospolitą” tłumaczy, skąd zmiana metody wyliczania opłat za śmieci.

W świetle prawa wysokość kosztów samorządy mogą uzależniać od powierzchni mieszkania, liczby zadeklarowanych lokatorów, gospodarstwa domowego i zużycia wody. Zdaniem rzeczniczki ratusza „trzy pierwsze metody są niesprawiedliwe”.

Zdaniem stołecznego samorządu uzależnienie opłat za śmieci od zużycia wody wydaje się sprawiedliwym rozwiązaniem. Pobieranie opłat w oparciu o liczbę zadeklarowanych lokatorów bywało nieefektywne ze względu na brak możliwości zweryfikowania, ile osób faktycznie mieszka w danym mieszkaniu.

Samorządowcy tłumaczą, że to firmy odbierające śmieci windują ceny. Jak mówi Karolina Gałecka jeszcze trzy lata temu odbiór tony odpadów kosztował 300 zł, dziś stawka skoczyła do 1000 zł. Lokalne władze mają związane ręce, zaś spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe muszą informować mieszkańców o kolejnych podwyżkach.

Takie sprawy, jak czytamy w gazecie, coraz częściej kończą się przed sądem. Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wpłynęło 34 skargi na miejskie uchwały dot. opłat za śmieci.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”/PAP