Podwyżki cen prądu wyższe niż zapowiadano? KO: to będą drogie święta

04.12.2019 07:43
Opłaty za prąd 2020. KO: podwyżki cen energii będą większe
fot. Shutterstock/ daily_creativity (ilustracyjne)

Zdaniem Koalicji Obywatelskiej, za energię elektryczną zapłacimy jeszcze więcej niż zapowiadała minister Emilewicz. Jak twierdzą posłowie, to będą drogie święta. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Rząd szykuje Polakom bardzo drogie święta. Podwyżki cen prądu będą wyższe niż zapowiadane 5-7 procent - uważają politycy Koalicji Obywatelskiej. Zaapelowali też do rządu o ujawnienie realnych kosztów cen prądu.

Wcześniej Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła, że podwyżki nie będą drastyczne, a wzrost cen o 5-7 procent „nie można nazywać podwyżką” – mówiła minister w rozmowie z gazeta.pl

Zobacz także

Posłanka KO, Marta Goblik mówiła, że rząd zapowiadał ustawę, która zamrozi ceny prądu, by Polacy nie byli nimi obciążeni, szczególnie w okresie świątecznym. Tymczasem - jak podkreśliła - rząd planuje podwyższyć ceny energii zarówno dla gospodarstw domowych, jak i firm. „To ten rząd, który zapowiadał, że Polacy nie odczują wzrostu cen prądu, że firmy, przedsiębiorstwa nie odczują tego na własnej skórze" – mówiła podczas konferencji.

Z obietnic PiS dotyczących utrzymania cen prądu zostało jedno wielkie nic. Na początku słyszeliśmy, że nie będzie podwyżek, potem, że będą tylko dla firm, a na końcu z ust pani Emilewicz dowiedzieliśmy się, że rząd planuje podwyżkę na poziomie 5-7 procent 

– mówił poseł Piotr Borys z KO.

Opozycja obawia się, że koszt energii elektrycznej będzie wyższy. Posłowie zaapelowali do rządu o ujawnienie realnych kosztów cen prądu. Jak dodał Piotr Borys, w związku z tym, że nie ma prac nad ustawą kompensacyjną dla Polaków, to "rząd pod choinkę daje zapowiedź ogromnego wzrostu kosztów życia".

Paweł Poncyliusz z opozycji zwracał uwagę, że powodem podwyżek są  "certyfikaty, że produkcja pochodzi z węgla". Zaapelował do rządu, by zaangażował się w dyskusję o neutralności klimatycznej, bo - jak mówił - to praktycznie jedyna szansa na powstrzymanie dalszego wzrostu cen energii.

Zobacz także

Przypomnijmy, że pod koniec listopada szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk deklarował, że podwyżki nie wpłyną na finanse gospodarstw domowych.

RadioZET.pl/PAP