Zamknij

Bezprawne opłaty za parking przy marketach. Jest kara UOKiK

09.07.2021 12:59
Płatne parkingi przed marketami
fot. LECH GAWUC/REPORTER/East News

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się zasadom działania parkingów przed marketami sieci Biedronka i Aldi. Ich zarządca niesłusznie pobierał opłaty.

Płatny parking przed marketem? Klienci sklepów przyzwyczaili się już, że muszą pobrać bilet parkingowy, by skorzystać z darmowego postoju, chociażby przez pół godziny.

Zarządca parkingów przed sklepami sieci Aldi i Biedronka miał jednak szukać sposobów, by obarczyć klientów dodatkowymi opłatami. UOKiK przeanalizował skargi, które trafiły do urzędu i przyjrzał się zasadom pobierania opłat za postój.

Płatne parkingi przed sklepami. Zarządca niesłusznie pobierał opłaty

TD System, czyli zarządca parkingów przed sklepami, pod lupą UOKiK. Do urzędu od dłuższego czadu napływały skargi dotyczące zasad pobierania opłat za postój. Parkowanie przez pierwsze 60 lub 90 minut miało być bezpłatne, pod warunkiem, że konsument pobrał bilet parkingowy i umieścił go za przednią szybą. Jeśli tego nie zrobił, zarządca parkingu naliczał opłatę w wysokości 90 zł albo 150 zł.

Kierowcy w skargach nadesłanych do urzędu skarżyli się jednak, że dodatkowa opłata nakładana była, nawet gdy nie minął czas przeznaczony na bezpłatne parkowanie. „Wezwanie otrzymywały osoby, które pobrały bilet parkingowy, lecz nie umieściły go za przednią szybą pojazdu. Działo się to z różnych przyczyn, np. konsument odruchowo włożył bilet do portfela i poszedł zrobić zakupy, nie zdążył wrócić z parkometru przed wystawieniem wezwania, bilet zsunął się na siedzenie itp.” – czytamy w komunikacie UOKiK. Do urzędu wpłynęły dziesiątki skarg na zarządcę parkingu.

Po raz pierwszy w życiu przyjechałam do sklepu ALDI w Pszczynie. Pobrałam z parkometru bilet i zostawiłam go w samochodzie na siedzeniu kierowcy – było ciemno, a na to miejsce najmocniej świeciła latarnia. Po zrobieniu zakupów za wycieraczką miałam wezwanie do zapłaty z powodu braku biletu 

pisze kierowca w skardze do UOKiK

Jedna ze skarg dotyczyła także sytuacji, w której klient nawet nie zdążył umieścić biletu parkingowego za szybą.

- Zaparkowałem na parkingu: Kraków Łokietka Biedronka w celu zrobienia zakupów. Po pobraniu biletu parkingowego (godz. 13:44:14) wróciłem do samochodu, gdzie za wycieraczką znalazłem wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej, wystawione o godz. 13:45. Czas 46 sekund jest stanowczo za krótki na zapoznanie się z regulaminem parkingu i powrót z biletem parkingowym do auta na drugi koniec parkingu – opisuje kierowca.

Urząd wskazał w komunikacie, że zdarzało się także, że spółka TD System odmawiała anulowania wezwań do uiszczenia opłaty za brak biletu parkingowego, mimo że konsument pobrał bilet, ale nie umieścił go za przednią szybą samochodu. Jak stwierdził Tomasz Chróstny, prezes urzędu, w sprawie nie chodzi o kwestionowanie zasadności wymogu pobrania biletu parkingowego, ale o uczciwość i rzetelne traktowanie klienta.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny stwierdził, że spółka TD System odmawiając uznania zasadnych reklamacji, naruszyła zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na nią karę finansową w wysokości 150 tys. zł .

Dodatkowo spółka musi poinformować poszkodowanych kierowców o możliwości zwrotu niesłusznie pobranej opłaty.

RadioZET.pl/UOKiK