Zamknij

Polacy nie słyszeli o opłacie reprograficznej i podatku od smartfonów

02.12.2020 13:40
Co to jest opłata reprograficzna
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

95 procent Polaków nie wie, co to jest opłata reprograficzna, a 68 procent nie spotkało się z pojęciem podatku od smartfonów - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych wraz z Polskim Instytutem Badań i Innowacji.

Podatek od smartfonów to niejako rozszerzenie istniejącej już opłaty reprograficznej. Co Polacy wiedzą na temat tej daniny?

Prezes Polskiego Instytutu Badań i Innowacji Bartłomiej Biskup w rozmowie z PAP tłumaczy, że pojęcie opłaty reprograficznej nie istnieje w szerszej świadomości społecznej.

Opłata reprograficzna i podatek od smartfonów. Co to jest?

W lipcu tego roku pojawił się projekt wprowadzenia nowego podatku – od smartfonów. Mowa o opłacie, którą mieliby będą ponosić importerzy i producenci smartfonów, tabletów, komputerów i telewizorów, co mogłoby ostatecznie wpłynąć na ich cenę. To niejako rozszerzenie istniejącej już opłaty reprograficznej.

Podstawą prawną do pobierania opłaty reprograficznej jest art. 20 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Taką opłatę wnoszą dziś importerzy i producenci nośników, które służą do zwielokrotniania utworów chronionych prawem autorskim. Są oni zobowiązani, za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, do uiszczania opłat w wysokości do 3 proc. wpływów z tego tytułu na rzecz twórców oraz wydawców.

Zobacz także

Cel? Zrekompensowanie autorom muzyki, filmów czy książek fakt zwielokrotniania ich utworów na użytek prywatny przez nabywców ich dzieł. Dlaczego rząd rozważał wprowadzenie zmian, skoro taki podatek już istnieje? Rozporządzenie, które reguluje kształt opłaty ma już prawie 20 lat. W katalogu urządzeń objętych daniną zapisano m.in.: magnetofony i kasety wideo, magnetowidy, kserokopiarki i skanery, płyty CD i DVD, papier ksero, odtwarzacze muzyki mp3 czy komputerowy dysk twardy. Stąd pomysł podatku od smartfonów.

Z sondażu wynika, że co drugi pytany nie popiera tego pomysłu. Co piąty nie potrafił zająć jednoznacznego stanowiska w tej kwestii. Jak wynika z odpowiedzi respondentów, pojęcia takie jak opłata reprograficzna i podatek od smartfonów są nieznane, mimo że oba są tożsame. O opłacie reprograficznej nie słyszało 95 procent badanych, a o podatku od smartfonów - 68 procent.

Prezes Polskiego Instytutu Badań i Innowacji Bartłomiej Biskup w rozmowie z PAP tłumaczy, że pojęcie opłaty reprograficznej nie istnieje w szerszej świadomości społecznej.

- Ta sprawa przez chwilę się pojawiła w przestrzeni publicznej podczas kampanii wyborczej, ale nie jest dziś szerzej omawiana. Dlatego też ta wiedza nie jest duża - powiedział Biskup.

RadioZET.pl/PAP