Zamknij

Operatorzy wyłączają 3G. Część telefonów do wymiany

16.11.2020 16:44
dezynfekcja telefonu
fot. LUKASZ SZCZEPANSKI/REPORTER

Kilka milionów tradycyjnych telefonów komórkowych w ciągu kilku najbliższych lat przestanie działać. Operatorzy komórkowi chcą wyłączyć nadajniki 2G i 3G, a uwolnione pasma wykorzystać na usługi 4G i 5G. 

Telefony komórkowe w Polsce czeka rewolucja. Najstarsze standardy sieci komórkowych, czyli technologie drugiej i trzeciej generacji, będą sukcesywnie wygaszane. Stworzy to problem dla użytkowników urządzeń, które nie są zgodne z 4G ani z nadchodzącym 5G.

Nawet właściciele nowszych telefonów będą mieć problem z rozmawianiem, jeśli ich urządzenia nie będą obsługiwać VoLTE, czyli możliwości przesyłania rozmowy poprzez połączenie danych LTE. Na wymianę telefonów jest jeszcze kilka lat, ale pierwsze problemy mogą pojawić się już 2021 roku.

Operatorzy komórkowi wyłączą sieci 2G i 3G. Bez telefonu 4G lub 5G nie porozmawiasz

Sieci komórkowe 2G i 3G nie zostaną co prawda wyłączone z dnia na dzień, jednak sama migracja do nowszych technologii może sprawić problemy miłośnikom prostych, klasycznych telefonów. Te tanie modele zazwyczaj nie korzystają z najnowszych osiągnięć, stosuje się więc w nich zazwyczaj proste rozwiązania 2G.

Zobacz także

To właśnie sieci drugiej generacji są odpowiedzialne za prowadzenie rozmów przez telefony komórkowe. 3G jest rozwinięciem wprowadzającym szybką transmisję w sieci (do HSPA+ włącznie), 4G zaś to standard koncentrujący się tylko na przesyłaniu danych. Telefony z LTE na czas rozmowy przechodzą w tryb 3G, a nawet 2G.

Ta możliwość za kilka lat jednak zniknie, jako że operatorzy komórkowi w Polsce zamierzają porzucić starą technologię na rzecz nowe, znacznie bardziej wydajnej i energooszczędnej. Najszybciej zrobi to T-Mobile, który deklaruje pozbycie się nadajników 3G do 2023 roku. Analogicznie postąpi zapewne Orange, jako że operatorzy korzystają w dużej mierze z tych samych nadajników.

Zobacz także

W Plusie migracja trwać będzie zapewne nieco dłużej. Operator zaczął już wyłączać maszty 3G, nie chce jednak podać żadnych wiążących dat. Z takimi deklaracjami nie ma problemu Play, który wyłączy wszystkie nadajniki 2G i 3G w ciągu siedmiu lat.

To jeszcze pieśń dalekiej przyszłości, już dziś jednak warto sprawdzić, czy kupowany telefon i smartfon będzie działać pozbawiony dostępu do sieci komórkowych 2G i 3G. W przypadku najprostszych konstrukcji odpowiedź jest zazwyczaj przecząca; rozczarować mogą się jednak także właściciele smartfonów.

Rozmowy głosowe w sieci 4G prowadzone są bowiem przez VoLTE, a więc przesyłając głos za pomocą transmisji danych. Nie wszystkie urządzenia zgodne z LTE są w stanie obsłużyć tę opcję, ba – nie wszyscy operatorzy ją oferują. Wraz z wyłączaniem kolejnych starszych nadajników będzie się to musiało zmienić.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita