Polacy wydali na prezenty więcej niż rok temu

Olga Papiernik
17.12.2018 11:20
prezenty
fot. east news

Organizacja świąt (prezenty i przygotowanie Wigilii) dla 10 osób kosztuje średnio 1 172 zł, wynika z badania przeprowadzonego przez Open Finance na podstawie faktycznych wydatków Polaków. To ponad 90 zł więcej niż przed rokiem. Także na prezenty Polacy wydali prawie 14% więcej niż w 2017 roku.

"Bazując na danych pochodzących z największego serwisu aukcyjnego, oszacowaliśmy, że na przeciętny upominek dla dziecka Polacy wydali bez mała 118 zł (o 3 zł więcej niż przed rokiem). Dla porównania, pojedynczy prezent dla osoby dorosłej pochłaniał prawie 90 zł. To bardzo duży wzrost, bo jeszcze rok temu na taki upominek wydawaliśmy przeciętnie 75 zł. Są to średnie wyciągnięte na podstawie ponad 2,3 mln transakcji najpopularniejszymi w tym roku prezentami. Jeśli więc założyliśmy, że do stołu zasiądzie 10 osób, to obdarować należałoby 9 z nich (w tym 2 dzieci). To oznacza wydatek rzędu 863 zł - o 13,9% więcej niż rok temu (757 zł)" - czytamy w komunikacie.

Najpopularniejszymi prezentami są rzeczy przydatne w domu i ogrodzie. W tej kategorii niekwestionowanymi liderami są zestawy pościeli, ręczniki i zasłony. Bardzo popularne są też golarki, prostownice, słuchawki, filtry do wody, blendery, tostery, myjki ciśnieniowe i parownice. Na drugim miejscu wśród najpopularniejszych upominków swoje miejsce znalazły produkty pomagające dbać o urodę. Jest to bardzo szeroka kategoria. Dalej mamy narzędzia (zestawy kluczy nasadowych, śrubokrętów itd.), elektronikę (telefony, głośniki, słuchawki, ale też długopisy 3D), a także sprzęty do ćwiczeń, masażu, odżywki dla sportowców czy maski antysmogowe, wskazano również.

"Niezmiennie na stole wyląduje też 12 tradycyjnych potraw. [...] 41 produktów potrzebnych do przygotowania tradycyjnej wieczerzy kosztowałoby przeciętnie 310 zł. To o 15 zł mniej niż przed rokiem. Powodem jest fakt, że część produktów spożywczych potrzebnych na Wigilię staniała. Najmocniej spadły ceny jabłek (o 33%) i cukru (28%). Trochę mniej niż przed rokiem trzeba też płacić za pomarańcze, masło, margarynę, mleko, olej czy ser biały. Choć GUS nie zdążył jeszcze podać tegorocznej ceny karpia, to hodowcy sugerują, że jego cena nie zmieniła się. Oczywiście nie brakuje też produktów, za które trzeba zapłacić dziś więcej niż pod koniec 2017 roku. Są to przede wszystkim warzywa (marchew, cebula, ziemniaki), ale też jajka, chleb i mąka" - czytamy dalej.

ISBnews/OP