„Rzeczpospolita”: Ogromna skala zadłużenia wobec państwa

15.07.2019 10:56
Ogromna skala zadłużenia wobec państwa. Rejestr Należności Publicznoprawnych. RNP
fot. fizkes/Shutterstock (ilustracyjne)

W specjalnym rejestrze gromadzącym dłużników wobec Skarbu Państwa, samorządów i instytucji publicznych jest prawie 3 miliony wpisów. Chodzi o zobowiązania warte co najmniej 5 tys. złotych. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podał dziennik „Rzeczpospolita”, dane z Rejestru Należności Publicznoprawnych (RNP) zaskakują, biorąc pod uwagę dobrą kondycję gospodarczą Polski.

–Obecnie w Rejestrze Należności Publicznoprawnych znajduje się 2 895 079 pozycji. Nie oznacza to, że tylu jest dłużników, bo część wpisów może dotyczyć tych samych osób czy firm – powiedział Paweł Jurek, rzecznik Ministerstwa Finansów, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Zobacz także

RNP to prowadzona od 2018 roku ewidencja osób fizycznych i prawnych, które „pomimo obowiązku nie wykonują zapłaty należności pieniężnych podlegających egzekucji administracyjnej, których wierzycielami są naczelnicy urzędów skarbowych albo jednostki samorządu terytorialnego”.

Jak dodał rzecznik resortu finansów, samo wprowadzenie danych do RNP nie jest równoznaczne z ich ujawnieniem. „Informacje ujawniane są dopiero wtedy, gdy łączna kwota należności pieniężnych wraz z odsetkami z powodu niezapłacenia ich w terminie wynosi nie mniej niż 5 tysięcy złotych” – zastrzegł Paweł Jurek.

Zdaniem ekspertów w rejestrze może się znaleźć każdy z nas, który zalega nawet z niewielkimi zobowiązaniami wobec państwa.

Zobacz także

– Jeśli jednak do rejestru trafiają też kwoty poniżej 5 tysięcy złotych, tylko nie są z niego udostępniane, to znaczy, że może się w nim znaleźć każdy, na przykład kto nie zapłacił na czas mandatu za jazdę na gapę czy parkowanie bez biletu – powiedział Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy, w rozmowie z gazetą.

Po co wprowadzono rejestr? Przez opublikowanie danych o zobowiązaniach dłużnicy mają być bardziej skłonni do spłacenia długu. 

Jeśli dług nie budzi wątpliwości, to jedynym rozwiązaniem jest jego spłata. Gdy jest inaczej, można złożyć sprzeciw, co otwiera potencjalnie drogę zaskarżenia go do sądu administracyjnego – wyjaśnia Jarosław Ziobrowski, adwokat i partner w kancelarii Kupisz i Ziobrowski.

Resort finansów podkreśla, że informacja z rejestru znika w terminie do 30 dni od spłaty długu. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita