Ogólnoeuropejski Strajk Transportu. W piątek branża spedycyjna ma się zatrzymać

27.06.2019 10:59
Ogólnoeuropejski Strajk Transportu. Branża spedycyjna ma się zatrzymać. Kiedy. Gdzie
fot. WR7/Shutterstock (ilustracyjne)

Na 28 czerwca firmy transportowe, również z Polski, planują na jeden dzień wstrzymać się od pracy. W ten sposób chcą zaprotestować przeciwko tzw. unijnemu pakietowi mobilności. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że skala strajku może być niewielka. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Ogólnoeuropejski Strajk Transportu to odpowiedź branży spedycyjnej na unijne prace nad wprowadzeniem tzw. pakietu mobilności. 

Przewiduje on m.in. zasadę delegowania pracowników i ustalenia płacy minimalnej dla kierowców.

Cześć branży transportowej domaga się dla wszystkich kierowców w UE stawki na jednolitym poziomie 10 euro za godzinę pracy.

Zobacz także

Tysiące firm weźmie udział w strajku?

Planowany na piątek strajk ma zwrócić uwagę na ten problem.

„Organizatorzy chcą uświadomić europejskiemu społeczeństwu jak istotną gałęzią gospodarki jest transport drogowy. Z tego też powodu przez cały piątek mają nie podejmować się żadnych transportów. Zapowiada się też wstrzymanie rozładunków, kontaktów z klientami, podawania informacji o położeniu pojazdów, a nawet tankowania. Mówiąc krótko, transport ma się całkowicie zatrzymać” – przekazali organizatorzy strajku. 

W akcji protestacyjnej ma wziąć udział 7 tys. przewoźników. Zdaniem Leszka Lundy, prezesa Polskiej Unii Transportu, wstrzymanie się od transportu przez firmy z Europy Środkowo-Wschodniej, sparaliżowałoby spedycję w całej Unii. 

– Zdajemy sobie sprawę, że w piątek część kierowców będzie wracać do swoich domów. Dlatego zachęcamy ich chociaż do umieszczenia za szybą lub na naczepach loga ogólnoeuropejskiego strajku – powiedział Lunda w rozmowie z portalem RadioZET.pl.  

Zobacz także

„Na Zachodzie nikt o tym nie wspomina”

Wśród postulatów organizatorzy strajku domagają się zniesienia jakichkolwiek administracyjnych limitów ilości operacji transportowych wewnątrz EU, uproszczenia systemu rozliczenia czasu pracy kierowców oraz wprowadzenia zakazu terminów płatności za transport dłuższych niż 30 dni.

Protestujący domagają się również walki z biurokracją i ograniczeniami adminisracyjnymi zabraniajacymi wykonywania przewozów po UE polskim przewoźnikom.

Lunda podkreślił, że trudno powiedzieć, ile faktycznie firm i kierowców weźmie udział w piątkowym proteście. 

Nieoficjalnie od przedstawicieli branży spedycyjnej usłyszeliśmy, że protest nie będzie masowy.

– Żadna z największych organizacji go nie poparła ani w Polsce, ani za granicą. Wspominana przez organizatorów Polska Unia Transportu to organizacja naprawdę niewielka. Na Zachodzie nikt o tym nie wspomina, a piątek w samym środku lata to chyba najgorszy dzień, żeby coś takiego zorganizować – usłyszeliśmy od kierowcy chcącego zachować anonimowości.

Zobacz także

RadioZET.pl