Zamknij

Szpital zatrudni pracowników „pozbawionych roszczeniowej postawy”

20.11.2020 16:55
Ogłoszenie o pracę w szpitalu
fot. SARATSTOCK/shutterstock (ilustracyjne)

Kolejny szpital tymczasowy rekrutuje medyków. Niefortunnie sformułowane ogłoszenie o pracę wywołało burzę w sieci.

Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczny poszukiwani do szpitala tymczasowego Wojskowego Instytutu Medycznego. W ogłoszeniu o pracę mowa o osobach „odważnych, pozbawionych roszczeniowej postawy i wyuczonej bierności”.

Pracownicy służby zdrowia reagują na ofertę pracy i komentują: takie formułowanie ogłoszeń nie przyczyni się do załatania luki kadrowej w szpitalach.

Pensja minimalna, bez roszczeń. Tak wygląda rekrutacja w polskich szpitalach

W dobie pandemii koronawirusa w szpitalach brakuje rąk do pracy. Powstają tymczasowe placówki, do których przyjmowani są pacjenci zarażeni wirusem. Chorych przybywa, a medyków jest jak na lekarstwo…

Zobacz także

 Szpitale rekrutują i poszukują do pracy „osób odważnych, pozbawionych roszczeniowej postawy i wyuczonej bierności.”

Poszukujemy osób odważnych, pozbawionych roszczeniowej postawy i wyuczonej bierności. Wierzymy, że w nadchodzących długich i ciężkich miesiącach pandemii będziemy mogli działać  w gronie specjalistów, optymistów i przyjaciół, świadomych wyjątkowości zadań jakie przed nami stoją. Jesteśmy zespołem, do którego zapraszamy Ciebie, pracuj z nami w Szpitalu Tymczasowym Wojskowego Instytutu Medycznego dla dobra naszych Pacjentów!” – czytamy w ofercie opublikowanej przez Wojskowy Instytut Medyczny.

Zobacz także

Tak sformułowane ogłoszenie wywołało oburzenie w sieci, szczególnie wśród pracowników służby zdrowia. Serwis Wp.pl powołuje się na internetowy wpis ratownika medycznego, w którym ten wylicza błędy szpitala.

Ogłoszenie o pracę WIM

Ratownik w ironiczny sposób opisuje, że „nie jest odważny”, gdyż „nie rzuci wszystkiego, by w ramach wolontariatu pracować na Narodowym czy na Okęciu”. Pisze także, że jest roszczeniowy, ponieważ wymaga od pracodawcy zapewnienia mu godnego wynagrodzenia i środków ochrony osobistej. Pracownik służby zdrowia zestawia też słowa o „wyuczonej bierności” z opisem codziennej harówki.

Pracuję ponad 250 godzin miesięcznie, w przychodni, klinikach i jeszcze prywatnie jeżdżę do pacjentów, którzy z powodu upadku systemu zostali pozbawieni jakiejkolwiek opieki (…) Kto mnie tego nauczył, tej bierności?” – czytamy we wpisie.

To nie pierwsze ogłoszenie o pracę w szpitalu, które wywołało burzę w sieci. Kilka dni temu pisaliśmy o ofercie pracy w szpitalu tymczasowym w Białymstoku. Poszukiwany jest ratownik medyczny, praca na pełny etat. Wymagania? Dyplom ukończenia szkoły ratownictwa medycznego i wykształcenie średnie zawodowe. Nowy pracownik miałby podjąć się pracy za wynagrodzenie w kwocie od 2255 złotych do 2360 złotych brutto.

Zobacz także

Zatem ratownik, który przez 8 godzin dziennie w dobie pandemii pracuje w szpitalu tymczasowym po miesiącu harówki w kombinezonie ochronnym otrzyma nieco ponad 1600 złotych na rękę, a w najlepszym wypadku 1750 złotych. W ogłoszeniu wskazano też, że pracownik otrzyma ponadto wyrównanie do minimalnej krajowej, czyli do 2600 złotych brutto. 

Sprawdziliśmy kilka innych ofert pracy w szpitalu opublikowanych na rządowym portalu oferty.praca.gov.pl. Placówka poszukuje też portiera za taką samą stawkę (2100 złotych brutto z wyrównaniem do minimalnej pensji). Na taką samą stawkę może liczyć robotnik gospodarczy. Nieco więcej, bo 2 673 złotych brutto zarobi sekretarka medyczna. Salowa z pensją 2373 złotych też miałaby otrzymać wyrównanie do pensji minimalnej.

„Roszczeniowa postawa” niemile widziana…

RadioZET.pl/Wp.pl