Zamknij

Obostrzenia w komunikacji publicznej. Rząd apeluje o karanie

16.10.2020 14:54
kobieta w maseczce wsiadająca do autobusu
fot. Shutterstock

Rząd zaapelował do samorządów o prowadzenie kontroli w pojazdach komunikacji miejskiej. Zgodnie z przyjętymi obostrzeniami, maksymalna liczba pasażerów to 50 procent miejsc siedzących lub 30 procent wszystkich miejsc. Wszyscy muszą zakrywać usta i nos.

Strefa żółta, a od soboty 17 października 2020 strefa czerwona: tak będzie wyglądać życie 70 procent Polaków. Nowe obostrzenia, wprowadzone przez rząd, zbliżają nas do zasad obowiązujących podczas wiosennego zamrożenia gospodarki, chociaż nikt z oficjeli tego nie przyzna.

Powszechne jest za to nawoływanie do dyscypliny w stosowaniu się do zaleceń. Piotr Mueller, rzecznik prasowy rządu, zaapelował wprost do samorządów o karanie za przekroczenie dopuszczalnej liczby osób w pojazdach komunikacji publicznej.

Rząd apeluje o karanie za zbyt dużą liczbę pasażerów w komunikacji miejskiej

Rosnąca bezlitośnie liczba wykrywanych każdej doby zachorowań wymogła na rządzących ostrą reakcję i „wciśnięcie hamulca”. Od 17 października 2020 wraca spora część restrykcji, przez które na przykład zrobienie zakupów oznaczało nawet konieczność długiego odstania w kolejce przed wejście do placówki handlowej.

Zobacz także

Podobnych scen można spodziewać się także teraz, jako ze celem wprowadzanych obostrzeń jest zapewnienie przestrzegania dystansu społecznego. W sklepie będzie mogło przebywać tylko na tyle mało osób, żeby nie musiały w żadnej chwili się do siebie zbliżać.

Zobacz także

Analogicznie ma wyglądać sytuacja w pojazdach komunikacji publicznej. Obostrzenia będą jednak skutecznie tylko wtedy, gdy będą należycie przestrzegane. Dlatego też rząd zaapelował o kontrolowanie pojazdów i wlepianie surowych kar.

Apelujemy do samorządów o to, by podjęły działania kontrolne w pojazdach komunikacji miejskiej. Odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na operatorze, czyli zakładzie organizującym transport zbiorowy w danym mieście.

Piotr Mueller, rzecznik prasowy rządu, w programie "Tłit"

Mueller zapowiedział także, że kontrolerzy będą pojawiać się na weselach, a nawet imprezach rodzinnych i sprawdzać, czy na pewno wszystkie obostrzenia są respektowane. Główny nacisk ma być kładziony na odpowiednie zmniejszenie liczby osób biorących w uroczystościach.

Jeśli obostrzenia wprowadzone przez rząd nie zmniejszą wyraźnie liczby nowych zachorowań, niewykluczone jest wprowadzanie kolejnych restrykcji i jeszcze większe zbliżenie do zasad obowiązujących podczas wiosennego zamrożenia gospodarki.

Zagłosuj

Czy obostrzenia są adekwatne do zagrożenia?

Liczba głosów:

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że obecna fala pandemii jest groźniejsza, niż wiosenna, gdyż koronawirus nie występuje w ogniskach, lecz jest szeroko rozprzestrzeniony. Dlatego też stosowanie środków zapobiegawczych jest ważne.

RadioZET.pl/money.pl