Zamknij

Obostrzenia na Wielkanoc: „zamknąć wszystkich w domach”

01.04.2021 08:30
karetka przed szpitalem
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKAPRESS/Polska Press/East News

Tylko intensywny i całkowity lockdown jest w stanie nas uratować – uważa dr Michał Sutkowski. Według lekarza „udajemy, że wojny nie ma”, a twarde dane o zakażeniach pokazują, jak bardzo Polska nie radzi sobie z pandemią.

Lockdown na całego na dwa–trzy tygodnie to sposób na pokonanie koronawirusa zaprezentowana przez dra Michała Sutkowskiego. To recepta, z której skorzystały Czechy z pozytywnym skutkiem. W Polsce tymczasem rząd przyznał, że brak poważniejszych obostrzeń na Wielkanoc zaowocuje czwartą falą, mającą pojawić się dwa tygodnie po świętach.

Według planów i prognoz rządu, bezpośrednio po Wielkanocy miało dojść do  rozpoczęcia całkowitego luzowania restrykcji – trzecia fala miała zacząć opadać na przełomie marca i kwietnia 2021 roku, a rosnąca liczba ozdrowieńców i zaszczepionych gwarantować bezpieczeństwo dla Polaków korzystających z odmrożonej gospodarki. Pandemia wymknęła się jednak spod kontroli.

Lockdown na Wielkanoc. Sutkowski apeluje o „zamknięcie wszystkich w domach”

Ponad 30 000 wykrywanych zachorowań dziennie przy ponad 30 procentach pozytywnych testów to zdaniem rzecznika Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce 1/3 pozytywnych wyników testów to dowód na to, że nie dajemy sobie rady z pandemią.

Jedynym skutecznym sposobem na pokonanie koronawirusa jest zdaniem dra Sutkowskiego jak najszybsze wprowadzenie twardego lockdownu, wzorem strategii przyjętej przez Czechy.

Czesi znaleźli, wprawdzie po szkodzie, receptę, o której mówię od dłuższego czasu. Zastosowali intensywny, stosunkowo krótki lockdown. To trudne dla obywateli, ale znacznie korzystniejsze pod każdym względem od naszego pełzającego lockdownu, który sprawia, że wszystko się rozłazi.

dr Michał Sutkowski

Lekarz sprecyzował, że „trzeba by zamknąć wszystkich w domach na 2-3 tygodnie”, chociaż nie jest to proste z powodu skojarzeń ze stanem wojennym, a to oznaczałoby wizerunkową katastrofę dla rządu.

Udajemy, że wojny nie ma. Żyjemy w schizofrenicznym świecie, bo przegrywamy, a jeśli wygramy to kosztem zrujnowanego kraju i wielu, wielu zgonów.

dr Michał Sutkowski

Sutkowski przypomniał, że Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła granicę 5 procent pozytywnych testów spośród wszystkich wykonywanych jako granicę wyznaczającą, czy dane państwo radzi sobie z pandemią. W Polsce wskaźnik ten wynosi w Polsce ponad 30 procent, w Czechach po twardym lockdownie spadł do 6 procent.

Minister finansów Tadeusz Kościński przyznał, że jeśli Polacy nie wykażą się odpowiedzialnością w czasie Wielkanocy, to dwa tygodnie później można się spodziewać znacznego wzrostu zachorowań i rozpoczęcia czwartej fali pandemii.

RadioZET.pl/money.pl