Zamknij

Będą surowsze kary za brak maseczki w sklepach

06.10.2020 13:31
Obostrzenia koronawirus. Surowsze kary za brak maseczki w sklepach
fot. Syda Productions/Shutterstock (ilustracyjne)

Surowsze kary za brak maseczki, między innymi w sklepach, zapowiedzieli minister zdrowia oraz główny komendant Policji. Kto będzie zobowiązany do przestrzegania nakazu?

Pandemia koronawirusa i gwałtowny wzrost liczby zakażeń spowodował, że rząd zaktualizował obostrzenia dotyczące noszenia maseczek w miejscach publicznych. Już od końca maja pracownicy sklepów i klienci byli zobowiązani zakrywać nos i usta. Jednak przedsiębiorcy wskazywali na niejasne regulacje prawne i brak jasnego wskazania, kto powinien bezwzględnie przestrzegać tego zakazu. 

Na wtorkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski i komendant główny Policji gen. Jarosław Szymczyk ogłosili zmianę dotychczasowych regulacji dotyczących zakrywania nosa i ust.

Noszenie maseczki w sklepach. Kogo dotyczy?

Szef resortu zdrowia podał, że w ostatnich dniach prawnicy policji i ministerstwa pracowali wspólnie nad wypracowaniem takiej formuły obostrzeń, które będą łatwiej egzekwowane.

Zobacz także

Wśród wypracowanych rozwiązań wymienił to, że bez maseczki, tam gdzie jej posiadanie jest konieczne, "będzie mogła przebywać tylko osoba posiadająca odpowiednie zaświadczenie lub dokument potwierdzający niemożność noszenia maseczki".

- Każda osoba bez maseczki, która nie będzie posiadała dokumentu będzie z całą surowością karana – podkreślił minister Niedzielski.

Zobacz także

Z kolei gen. insp. Szymczyk zwrócił uwagę, że do tej pory przepisy pozwalają na niezasłanianie twarzy i nosa ze względu na dysfunkcje wymienione w rozporządzeniu. W jego ocenie niestety jest to bardzo często nadużywane przez niektóre osoby.

Od soboty trzeba będzie się wylegitymować zaświadczeniem potwierdzającym takie dolegliwości bądź dysfunkcje. Będziemy bardzo rygorystycznie podchodzić – jako funkcjonariusze – do obowiązku zasłaniania ust i nosa

Gen. insp. Jarosław Szymczyk

Szymczyk poinformował, że minionej doby funkcjonariusze odnotowali 2150 naruszeń obowiązków zakrywania ust i nosa w całym kraju. Wystawiono zaledwie 100 mandatów i około 50 wniosków o ukaranie.

- Nie przynosi to pożądanego efektu, bo od początku naszych działań 165 tys. przypadków łamania przepisu zobowiązującego nas do zakrywania ust i nosa zostało złamanych - dodał szef Policji.

Wyjaśnił, że w każdym przypadku naruszenia przepisów policjant będzie decydował, czy ograniczy się do pouczenia, nałoży mandat, wniosek o ukaranie lub wniosek do inspekcji sanitarnej o wdrożenie postępowania administracyjnego.

Zobacz także

Komendant, odpowiadając na pytania mediów, przekazał, że "obecnie nie trwają prace nad zwiększeniem kwot mandatowych".

- Nadal pozostaje dla funkcjonariuszy policji ta możliwość ukarania mandatem karnym w kwocie do 500 złotych. W przypadku odmowy przyjęcia takiego mandatu, chcielibyśmy wprowadzić każdorazowo taki mechanizm, że będzie kierowany wniosek o ukaranie do sądu i dodatkowo wniosek o wdrożenie postępowania administracyjnego do inspekcji sanitarnej, aby te dolegliwości były naprawdę odczuwalne – powiedział komendant.

RadioZET.pl/PAP