Zamknij

Nowy obowiązek dla sklepów. Mają informować o zasługach rządu w walce z inflacją

13.01.2022 14:52
Mateusz Morawiecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Rząd walcząc z inflacją chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: obniżyć, nawet tylko tymczasowo, poziom cen, oraz upewnić się, że wszyscy Polacy będą wiedzieć, komu zawdzięczają nieco tańsze zakupy.

Tarcza antyinflacyjna 2.0 ma zostać uruchomiona 1 lutego 2022 i na sześć miesięcy wprowadzić dodatkowo stawkę VAT 0 procent na produkty żywnościowe oraz obniżyć ją do 8 procent na paliwa. Przełoży się to na zahamowanie wzrostu cen i zbicie maksymalnego poziomu inflacji poniżej 10 procent.

W projekcie ustawy oprócz przepisów obniżających na pół roku stawki podatku od wartości dodanej zamieszczono także nowy obowiązek dla sprzedawców. W widocznym miejscu przy kasach ma pojawić się informacja o zasługach rządu w walce z inflacją.

Sklepy będą musiały informować, że rząd obniżył ceny. „Czytelna informacja przy kasie”

Inflacja w grudniu 2021 wyniosła rok do roku 8,6 procent, po raz kolejny bijąc rekord poziomu notowanego w XXI wieku. Spadek wartości złotego jest ogromny – obrazowo mówiąc, zarabiając takie same pieniądze jak w 2020 roku, przez jeden miesiąc 2021 pracowaliśmy za darmo.

Portfele Polaków schudły, mimo że kwotowo znajduje się w nich tyle samo pieniędzy. Skutki drożyzny zaczęły być coraz wyraźniej odczuwane, szczególnie przez osoby z niższymi dochodami, spośród których wywodzi się sporo wyborców partii rządzącej. Politycy przystąpili więc do kontrataku, wytaczając tarczę antyinflacyjną.

Obniża ona tymczasowo stawki akcyzy i/lub VAT na prąd elektryczny, gaz ziemny, ciepło systemowe, paliwa, żywność oraz nawozy. Gospodarstwa o niższych dochodach mogą ponadto liczyć na dodatek osłonowy, czyli rekompensatę za drożyznę w postaci pieniędzy do ręki.

W projekcie ustawy o tarczy antyinflacyjnej 2.0 zapisano ponadto, że sklepy mają obowiązek informować o obniżce cen wynikającej z działań rządu. „Czytelna informacja ma być wyeksponowana przy kasie” – brzmi zalecenie dla sprzedawców.

Rząd tłumaczy, że winę za wszechobecne podwyżki ponosi Donald Tusk, Unia Europejska oraz Rosja. Ekonomiści nie podzielają takiego przekonania, wskazując na wieloletnie zaniedbania w dziedzinie transformacji energetycznej, usunięcie z kontraktu gazowego z Rosją zapisów zabezpieczających przed nagłym wzrostem cen oraz długie utrzymywanie stóp procentowych na niemal zerowym poziomie przez NBP.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl