Zamknij

Kawiarnia chciała zatrudnić gości, aby obejść zakazy

26.10.2020 08:43
Nowe obostrzenia. Kawiarnia chciała zatrudnić gości, aby obejść zakazy
fot. Art_Photo/Shutterstock (ilustracyjne)

Restauracje i inne lokale gastronomiczne walczą o przetrwanie po wprowadzeniu zakazu zapraszania gości z powodu pandemii. Na nietypowy pomysł obejścia tych przepisów wpadła kawiarnia w Chełmie.

Nowe obostrzenia podczas pandemii koronawirusa obowiązujące od soboty 24 października sprawiły, że restauracje, kawiarnie, bary czy puby są zamknięte dla gości. Posiłki można sprzedawać tylko na wynos. Branża gastronomiczna alarmuje, że to dla niej wyrok po wiosennym "zamrożeniu" gospodarki. Właściciele lokali domagają się od rządu Mateusza Morawieckiego pilnego wsparcia.

Restauratorzy i inni właściciele lokali gastronomicznych szukają wszelkich sposobów, aby obejść obowiązujące przepisy. Co warto podkreślić - opublikowano je w Dzienniku Ustaw na krótko przed północą w nocy z piątku na sobotę. Dlatego ze szczegółowymi zapisami nowych obostrzeń można było się zapoznać praktycznie kiedy już obowiązywały.

Kawiarnia przyjmuje gości, których... zatrudnia

Jak podał portal Onet, kawiarnia La Cafe w Chełmie w weekend opublikowała post na Facebooku, w którym poinformowała klientów o zmianach w obsłudze od poniedziałku. Goście mieli mieć możliwość nie tylko zamówić kawę na wynos, ale również wypić ją przy stoliku w środku. Zapowiadano, że to możliwe dzięki zatrudnieniu klientów.

Zobacz także

Wyjaśniono, że każdy chętny będzie mógł podpisać umowę o dzieło z firmą, która prowadzi kawiarnię. Przedmiotem umowy miało być "wydanie opinii na temat dań i napojów spożywanych w kawiarni i wskazanie plusów działalności lokalu, a także tych punktów, które wymagają poprawy". 

Umowa przestaje obowiązywać, kiedy klient wydaje swoją opinię w specjalnej ankiecie. "Na podstawie podpisanej umowy, właściciel zobowiązuje się do zapłacenia jednego złotego za opinię, złotówka będzie odejmowana od rachunku" - tłumaczyli właściciele lokali.

Zobacz także

W niedzielę kawiarnia La Cafe wydała kolejne oświadczenie. Podkreślono w nim, że pomysł z umowami o dzieło dla klientów pomimo że był "prawnie konsultowany to okazuje się, że kilka kwestii przeoczono i trzeba je dopracować".

"Nie poddajemy się, zawieszamy na chwilę plan poniedziałkowego otwarcia. Mamy teraz mocne wsparcie które wykorzystamy do ostrej walki z absurdami" - napisał Michał Bartoszuk, właściciel chełmskiej kawiarni.

Branża apeluje o pomoc

Restauratorzy w całej Polsce alarmują, że obowiązujący od soboty zakaz przyjmowania gości czy organizacji imprez okolicznościowych jest wyrokiem dla branży. Prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki w rozmowie z PAP podkreślił, że lokale gastronomiczne będą potrzebować rządowego wsparcia, żeby przetrwać, nawet jeśli kolejny lockdown potrwa tylko zapowiadane dwa tygodnie.

Zobacz także

Zwrócił uwagę, że restauracje to nie tylko ich właściciele – ale też kucharze, pomoce kuchenne, kelnerzy, często zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych – wielu z nich straci dochody w jednej chwili. - To również wstrzymane dostawy – więc problem dla kontrahentów, a w dalszej perspektywie również dla całej gałęzi produkcji rolno-spożywczej - ocenił.

Prace nad tarczą antykryzsową dla branży gastronomicznej zapowiedziało Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, kierowane przez Jarosława Gowina. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że obowiązujące restrykcje będą obowiązywać co najmniej przez dwa tygodnie. Ich złagodzenie lub zaostrzenie zależy od sytuacji epidemicznej w kraju.

RadioZET.pl/Onet/PAP