Zamknij

Koronawirus i nowe obostrzenia. Morawiecki: idziemy drogą środka

21.10.2020 12:54
Nowe obostrzenia. Jak długo rząd zamierza wspomagać gospodarkę?
fot. PAP/Radek Pietruszka

Na jak długo wystarczy rządowej pomocy dla gospodarki? O szczegółach mówił premier Mateusz Morawiecki w Sejmie podczas przedstawiania raportu w sprawie walki z pandemią koronawirusa.

Nowe obostrzenia w całej Polsce w czwartek ma ogłosić rząd. Wśród nich być może znajdzie się rozszerzenie stref czerwonych na teren całej Polski (obecnie są w 152 powiatach) czy wprowadzenie nauczania hybrydowego w szkołach podstawowych. 

W środę w Sejmie raport na temat walki z pandemią przedstawił premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu sporo miejsca poświęcił pomocy dla przedsiębiorców i stanie gospodarki podczas II fali zachorowań na COVID-19.

"Poduszka płynnościowa starczy na kilka miesięcy"

Morawiecki przekonywał, że strategia rządu jest "drogą środka". Oceniał, że kryzys gospodarczy wywołany epidemią jest wydarzeniem bez precedensu, wobec którego nie było żadnych gotowych metod postępowania.

Na to wszystko zareagowaliśmy błyskawicznie - tarczą finansową, tarczą antykryzysową, bo poduszka płynnościowa dla przedsiębiorców, ktxxóra cały czas jest, mierzona obiektywnymi wskaźnikami i według finansów, ekonomistów wystarczy jeszcze na kilka miesięcy - mówię w skali całej gospodarki

Mateusz Morawiecki

Dodał, że Polska ma szansę przejść "najbardziej suchą stopą" przez drugą falę. - Polska ma szansę przejść najbardziej suchą stopą przez te bardzo wzmożone wody również tej drugiej fali, o której pan przewodniczący KO (Borys Budka - przyp. red.) mówił, że jesienią to już pandemia będzie w zaniku - bo takie macie ekspertyzy. To niech pan pokaże te ekspertyzy panie przewodniczący" - mówił Morawiecki.

Zobacz także

Premier przekonywał, że zaproponowane przez rząd przepisy ratują przedsiębiorców przed bankructwem. - Ratujemy ich udział w rynku. Wy wiecie, że ta tarcza jest dobra, wiecie, że działa. Tutaj w Sejmie pan przewodniczący (PO - przyp. red.) Borys Budka i pan prezes (PSL - przyp. red.) Kosiniak-Kamysz w rozmowie mówili o tym, żeby potem publicznie ją krytykować. Takie politykierstwo, taka obłuda" - mówił premier, zwracając się do polityków opozycji.

- Nie powiem, że będziemy na pewno w ciągu tych dwóch lat na pierwszym miejscu w UE, ale według dzisiejszych danych wiele na to wskazuje, więc powiem ostrożniej: będziemy w pierwszej trójce albo w pierwszej piątce w całej UE, a z dużych państw będziemy na pierwszym miejscu - oświadczył szef rządu. 

"Najtrudniejszy czas dla Polski od dziesięcioleci"

Premier krytykował zarówno tych, którzy - jak mówił - chcą doprowadzić do całkowitego lockdownu i "wzywają do jak największych wydatków tylko po to, by doprowadzić do zapaści finansowej" i tych, którzy chcą zignorować COVID-19, by nie zaszkodzić gospodarce.

Przestrzegał przed tą ostatnią postawą, bo może ona doprowadzić do tego, że ostatecznie zamknięcie części gospodarki będzie "dłuższe, głębsze i z większymi skutkami gospodarczymi". - Dlatego ta droga środka jest tak potrzebna; odrzućmy ten dziwny sojusz skrajnych negacjonistów i tych, którzy proponują natychmiastowe zamknięcie gospodarki (...) idźmy drogą środka, ona jest najbezpieczniejsza - przekonywał szef rządu.

Zobacz także

- Dzisiaj walka z epidemią, ale jednocześnie obrona gospodarki, ochrona miejsc pracy - to jest nasza racja stanu, to jest polska racja stanu. Dlatego warto, by ponad tymi podziałami, w duchu solidarności, walczyć z COVID-19 - powiedział Morawiecki.

Dodał, że nie obieca, że "za parę miesięcy COVID-19 zniknie, bo tego nikt dzisiaj nie wie". - Może będzie kolejna fala, może będzie szczepionka, tego nie wiemy. Ale mogę obiecać, że zrobimy wszystko - jeśli popełnialiśmy jakieś błędy, to się do nich przyznajemy, kto nie popełnia błędów, niech pierwszy rzuci kamieniem -zrobimy wszystko, żeby bronić naszych seniorów, chronić gospodarkę i chronić służbę zdrowia, chronić zdrowie i życie wszystkich naszych obywatele - powiedział premier.

Podkreślił, że najbliższe tygodnie, może nawet kwartały, w związku z walką z koronawirusem będą najtrudniejszym czasem dla Polski "od dziesięcioleci". 

RadioZET.pl/PAP