Zamknij

Nowe obostrzenia dla sklepów. Świąteczne zakupy będą utrudnione?

29.11.2021 18:35
portfel na tle choinki
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Zmniejszenie limitu osób w sklepach przed świętami będzie dotkliwe dla handlu – ocenił Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych. Polacy chcący zrobić zakupy na Boże Narodzenie będą musieli liczyć się nawet z koniecznością czekania w kolejce do wejścia do sklepu.

Lockdown, mimo dużej liczby wykrywanych zarażeń oraz zagrożenia ze strony wariantu Omikron, nie zostanie wprowadzony. Zamiast tego rząd zdecydował się na wdrożenie „pakietu alertowego”, w którym wyraźnie zmniejszył liczbę osób mogących korzystać jednocześnie ze sklepów, obiektów kulturalnych czy służących do ćwiczeń.

Mniejsza dopuszczalna liczba osób robiących zakupy będzie ciosem w branżę handlową, czego nie ukrywał Krzysztof Poznański. Szef PRCH podkreślił jednak, że „racjonalnie podejmowane decyzje są bardzo potrzebne” i przyznał, że nowe limity mogą poprawić bezpieczeństwo klientów i pracowników. A co z wygodą?

Świąteczne zakupy utrudnione. Zapobieganie zachorowaniom najważniejsze

Zgodnie z informacjami podanymi na konferencji przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, od 1 grudnia 2021 roku w sklepach będzie mógł przypadać jeden klient na 15 metrów kwadratowych powierzchni obiektu. Obecnie obowiązuje zasada jednego klienta na 10 metrów kwadratowych.

Taka zmiana odbije się na sklepach i sprawi, że sklepy zamiast cieszyć się świąteczną zwyżką obrotów, będą musiały pogodzić się z obsługiwaniem mniejszej liczby klientów. Według Krzysztofa Poznańskiego oznaczać to będzie „bardzo dotkliwe” konsekwencje dla handlu. Szef PRCH dodał jednak, że ograniczenia wprowadzane będą w słusznej sprawie, dlatego są popierane.

Wszelkie działania zwiększające bezpieczeństwo klientów i pracowników centrów handlowych oraz racjonalnie podejmowane decyzje są bardzo potrzebne. Zmniejszenie limitu klientów w sklepach jest trudne, ale może zapobiec zachorowaniom i to jest najważniejsze. (…) Ubolewam, że nie udało się dotąd przekonać większości społeczeństwa do szczepień, które obok przestrzegania reżimu sanitarnego są najlepszą znaną metodą przeciwdziałania skutkom pandemii.

Krzysztof Poznański

Poznański podkreślił, że dobrym rozwiązaniem jest zwalnianie zaszczepionych z obowiązku przestrzegania limitów. Oznacza to, że zaszczepieni będą mogli robić zakupy praktycznie bez przeszkód, ignorując rządowe limity. Osoby, które zabiegowi się nie poddały, będą być może w godzinach szczytu czekać na swoją kolej na wpuszczenie do sklepu.

„Ten kierunek powinien być rozwijany, gdyż powoduje, że czujemy się odpowiedzialni za siebie nawzajem” – podsumował Poznański i zaapelował do klientów i pracowników sklepów o przestrzeganie zasad DDM: „dystans, dezynfekcja, maseczka”.

RadioZET.pl/PAP