Zamknij

Niezapłacone faktury i zatory płatnicze. Polskie firmy w finansowej pułapce

22.06.2021 16:15
Niezapłacone faktury i zatory płatnicze. Polskie firmy w finansowej pułapce
fot. Mateusz Grochocki/East News

Polskie firmy borykają się z problemem przestojów w płatnościach. Pandemia spowodowała zatory płatnicze i opóźnienia w realizacji faktur. Już 60 proc. polskich działalności gospodarczych padło ofiarą przesuwania terminów zapłaty.

Lockdown spowodował, że tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy aż 44 proc. firm nie otrzymało od swoich odbiorców należności za otrzymane towary lub wykonane usługi. Takie wnioski płyną z ósmej edycji badania „KoronaBilans MŚP” Krajowego Rejestru Długów.

Dane pokazują, że najczęściej opóźnienie trwa miesiąc, ale utrudnia znacznie funkcjonowanie podmiotów, ponieważ uniemożliwia im spłatę własnych zobowiązań.

Lockdown. Problemy z opłaceniem faktur przez firmy

Tylko 3 proc. firm nie odnotowało w trakcie pandemii kłopotów z opóźnieniami w płatnościach ze strony odbiorców. Raport pokazuje, że spirala opóźnień nakręca się już na początku, gdy zleceniodawca nie zapłaci w terminie swoim podwykonawcom. Wówczas oni mają problem z uregulowaniem płatności podmiotom, z którymi współpracują. Finalnie w takim procesie cierpi kilka podmiotów z powodu braku przepływu gotówki.

Badanie KRD pokazało, że 41 proc. jako powód opóźnień podaje oczekiwanie na płatność od swoich kontrahentów, 36 proc. uważa, że winna jest pandemia, 28 proc. typuje spadek sprzedaży i zleceń, a 8 proc. inne priorytety i pensje pracowników.

Podczas pandemii zatory płatnicze w firmach stały się szczególnie dotkliwe. Wielu przedsiębiorców zaczęło akumulować gotówkę na czarną godzinę i wstrzymało zapłaty dla kontrahentów. Aż 44 proc. badanych przez nas przedsiębiorców podaje, że w ogóle nie otrzymało zapłaty w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Dla wielu z nich oznacza to, że albo będą musiały sięgnąć po zewnętrzne finansowanie, albo same przestaną płacić. Najgorzej wygląda sytuacja w branży usługowej oraz handlowej, a patrząc przez pryzmat wielkości – w mikrofirmach. To najsłabsze podmioty na rynku, więc dla nich brak pieniędzy może zakończyć się całkowitą utratą płynności finansowej 

Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Wśród ankietowanych firm, 57 proc. wskazało, że faktury nieuregulowane przez kontrahentów w terminie stanowią poniżej 10 proc. wartości wszystkich wystawianych dokumentów. Tylko w 5 proc. firm jest to powyżej 50 proc. faktur. Z kolei 43 proc. przedsiębiorców doświadczających opóźnień w płatnościach rozpoczyna windykację w trakcie pierwszego miesiąca od upływu terminu wskazanego na fakturze.

– Obserwujemy, że pandemia spowodowała wzrost zainteresowania windykacją na zlecenie, dzięki której udaje się odzyskać pieniądze od kontrahentów. W ostatnim czasie średni okres przeterminowania faktury przekazanej nam do windykacji wyniósł 232 dni i wyraźnie skrócił się w stosunku do marca, kiedy było to 281 dni. Małe i średnie firmy coraz lepiej rozumieją, że dochodzenie swoich należności to naturalny element prowadzenia biznesu. Aż 71 procent przedsiębiorstw wysoko ocenia skuteczność firm windykacyjnych, z którymi współpracowały w ciągu ostatnich dwóch lat – stwierdza Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Z powodu przestoju w płatnościach co piąte przedsiębiorstwo ogranicza inwestycje, 8 proc. opóźnia wprowadzenie na rynek nowych produktów lub z nich rezygnuje, a 7 proc. z powodu braku gotówki na koncie musi ograniczać zatrudnienie.

RadioZET.pl