Ponad 100 mln euro Niemcy wydały na polskie dzieci

Piotr Drabik
16.01.2019 12:40
Niemcy. Ponad 100 mln euro wydano na zasiłki na polskie dzieci. Kindergeld
fot. Steidi/Shutterstock (ilustracyjne)

Władze Niemiec w ubiegłym roku wydały 100 mln euro na zasiłki dla dzieci mieszkających w Polsce, których rodzice pracują za Odrą. To największa grupa beneficjentów wśród obcokrajowców zarabiających na co dzień w Niemczech.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Według niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” w ubiegłym roku na wypłatę zasiłków rodzinnych (Kindergeld) dla dzieci niemieszkających w Niemczech wydano 402 mln euro. To więcej o 17 proc. niż dwa lata temu (333 mln euro), ale już mniej niż w rekordowym 2016 roku (414 mln zł).

Z grupy prawie 252 tys. dzieci obcokrajowców objętych świadczeniem największą grupę stanowili Polacy – 123 855. Kolejne miejsca zajęli nieletni Rumuni, Czesi i Francuzi.

Zobacz także

Całkowity koszt zasiłków Kindergeld – na 15 mln dzieci w Niemczech i poza granicami kraju – to około 30 mld euro. Do świadczenia uprawnieni są obywatele Niemiec oraz obywatele krajów Unii Europejskiej. Pieniądze trafiają do ich dzieci, nawet jeśli mieszkają poza granicami Niemiec. 

Jak przypomina dziennik „Rzeczpospolita”, w latach 2015-2017 odnotowano gwałtowny wzrost liczby beneficjentów Kindergeld (z 295 tysięcy do 1,2 miliona) – z powodu napływu większej liczby pracowników z Europy Wschodniej. „Der Spiegel” prognozuje, że po brexicie te statystyki jeszcze wzrosną, bo część pracowników przeniesie się z Wielkiej Brytanii do bogatszych krajów Unii.

Zobacz także

Wzorując się na Austrii, deputowani CSU (Unia Chrześcijańsko-Społeczna w Bawarii) i AfD (Alternatywa dla Niemiec) w niemieckim Bundestagu chcą zróżnicować wysokość świadczenia na dzieci w zależności od sytuacji ekonomicznej i kosztów utrzymania w ojczyźnie pracowników z zagranicy.

Takim regulacjom twardo sprzeciwia się Komisja Europejska. Argumentuje, że pracujący obcokrajowcy wpłacający składki do krajowego systemu opieki społecznej, mają prawo oczekiwać takiej samej wysokości składek, jak miejscowi. Podobne stanowisko wyraził Trybunał Sprawiedliwości UE.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/Der Spiegel/PTD