Zamknij

Sylwester bez fajerwerków? „Ranni są obciążeniem dla szpitali”

24.11.2020 16:10
Fajerwerki zakazane?
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Niemiecka policja myśli o zakazaniu fajerwerków w sylwestrową noc. Powód? Szpitale są przepełnione, przez co nie byłoby miejsca dla tych, którzy mogliby doznać obrażeń z powodu sztucznych ogni.

Sylwester 2020 minie w cieniu pandemicznych obostrzeń. W Polsce premier Mateusz Morawiecki apelował, by powstrzymać się od hucznych imprez.

Tymczasem za zachodnią granicą być może obejdzie się też bez fajerwerków, o co wnioskuje niemiecka policja.

Zakaz fajerwerków w Sylwestra?

Niemiecka policja chce zabronić używania fajerwerków w sylwestrową noc – czytamy w serwisie Deutsche Welle. Opór stawiają niektórzy politycy.

Zobacz także

Przewodniczący policyjnych związków zawodowych Rainer Wendt w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Bild” mówił, że przez pandemię „nie może być mowy o fajerwerkach”. Związkowiec argumentował, że imprezy sylwestrowe zwykle zakrapiane są alkoholem, co w połączeniu z pirotechniką w dobie pandemii nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Zwolennicy zakazu fajerwerków tego dnia dodają, że każdego roku tysiące osób w Niemczech doznaje obrażeń na skutek korzystania z pirotechniki. Organizacja Deutsche Umwelthilfe, działająca na rzecz ochrony środowiska, stawia sprawę jasno: niemiecki rząd powinien pójść śladem Niderlandów, gdzie właśnie z tego powodu wprowadzono całkowity zakaz używania materiałów pirotechnicznych w Sylwestra.

Zobacz także

Politycy za zachodnią granicą są jednak podzieleni. „Bild” pisze, że szef frakcji CSU (Unia Chrześcijańsko-Społeczna) w Bundestagu Michael Kuffer oświadczył, że „fajerwerki powinny zostać zakazane”. Szef frakcji FDP (Wolna Partia Demokratyczna) Michael Theurer odrzuca ten pomysł.

Theurer mówił, że zakaz fajerwerków może przynieść przeciwny skutek. - Kto codziennie wprowadza zakazy, ten wygania jeszcze więcej ludzi na ulicę i zasila zastępy koronasceptyków – mówił polityk z FDP.

Czy taki pomysł sprawdziłby się w Polsce? Rząd Morawieckiego zaapelował, by powstrzymać się od hucznych imprez. Pytani przez naszą redakcję przedstawiciele branży eventowej wskazali, że przez obostrzenia odpuścili sobie tegorocznego Sylwestra.

Marta Smolińska – wiceprezes Fundacji Rozwoju i Edukacji Pirotechnicznej opisała możliwe scenariusze sylwestrowe. Ekspertka zwraca uwagę, że masowe, miejskie imprezy sylwestrowe najpewniej zostaną odwołane. Dodaje, że alternatywą dla fanów pirotechniki mogłyby być miejskie pokazy sztucznych ogni.

Już teraz wiemy, że ze względu na pandemię i związane z nią obostrzenia sanitarne możemy zapomnieć o masowych imprezach i tłumnym świętowaniu. W obecnych warunkach zorganizowanie dużego, miejskiego pokazu sztucznych ogni może być jednak całkiem niezłym pomysłem 

Marta Smolińska

Ekspertka dodaje, że wówczas fajerwerki na niebie mógłby zobaczyć każdy, bez konieczności wychodzenia z domu. Marta Smolińska opisuje, że w ten sposób został w tym roku zorganizowany m.in. Międzynarodowy Festiwal Fajerwerków na Malcie. Impreza odbyła się bez udziału publiczności, a pokazy zostały urządzone tak, by można je było obserwować z okiem mieszkań, domów i hoteli.

RadioZET.pl/mat.pras/Deutsche Welle