Zamknij

Nielegalny handel paszportami covidowymi i certyfikatami szczepień

27.09.2021 17:22
Nielegalny handel paszportami covidowymi i certyfikatami szczepień
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/EastNews

Prokuratura bierze się za fałszerzy dokumentacji koronawirusowej. Trwają śledztwa dotyczące lekarzy oraz osób, które handlują nielegalnymi dokumentami. Serwis money.pl informuje, że pierwsze sprawy już trafiły do sądu.

Lockdown sprawił, że polska gospodarka znacznie zwolniła tempo rozwoju. Aby sytuacja nie powtórzyła się wraz z nadejściem czwartej fali, rząd zachęca do przystąpienia do Narodowego Programu Szczepień. Zachętą ma być możliwość swobodnego korzystania z usług, które nie będą dostępne bez przyjęcia substancji chroniącej przed koronawirusem.

Sprawę potraktowali poważnie przedsiębiorcy z branży restauracyjnej, która była jedną z najbardziej poszkodowanych w czasie pandemii. We wrześniu 2021 pisaliśmy, że pierwsza polska restauracja wprowadza ograniczenia dla osób niezaszczepionych. Od 1 października 2021 roku goście warszawskiego „Der Elefant” będą musieli pokazać certyfikat szczepień, dokument potwierdzający wyzdrowienie lub negatywny test, zrobiony najpóźniej 48 godzin przed wizytą w lokalu. Pracownicy restauracji sprawdzą także dowód tożsamości.

Nielegalny handel paszportami covidowymi i certyfikatami szczepień

Część osób, które nie są przekonane do przyjęcia szczepionki, decydują się na nielegalne zdobycie certyfikatu. Fałszywe zaświadczenia można zdobyć na czarnym rynku. Nie pomaga również deklaracja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który zapowiedział, że g dy liczba zachorowań przekroczy 1000 przypadków, rząd zajmie się wprowadzaniem kolejnych obostrzeń.

Z informacji, które ustalił serwis money.pl wynika, że prokuratura stawia zarzuty fałszowania paszportów covidowych i wyników testów na koronawirusa. Na liście przewinień osób zaangażowanych w nielegalny proceder jest również wprowadzanie do obrotu bezwartościowych wyrobów medycznych. Podrabiane dokumenty sprzedawane są za pośrednictwem internetu.

Prowadzone są również postępowania dotyczące oszustw związanych z ofertami sprzedaży środków ochronnych w postaci masek, rękawic, substancji dezynfekujących i testów na obecność koronawirusa, które nie spełniają wymaganych standardów. Często produkty te opatrzone są certyfikatami, które zostały sfałszowane. Prokuratura kwalifikuje to jako sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Grozi za to więc do 8 lat pozbawienia wolności

Money.pl

Do sądu trafiły do tej pory jedynie dwa akty oskarżenia. Prokuratura pracuje nad zebraniem dowodów w kolejnych sprawach związanych z przestępczością covidową. Wśród podejrzanych są lekarze i osoby fałszujące dokumentację.

RadioZET.pl/money.pl