Zamknij

Polacy chcą niedziel handlowych. Tymczasem rząd zaostrza zakaz

30.09.2021 08:25
Polacy za niedzielami handlowymi
fot. Marek BAZAK/East News

Ponad połowa Polaków jest za przywróceniem handlu w niedziele – wynika z badania UCE Research. Tymczasem rząd idzie w odwrotnym kierunku i decyduje się zaostrzyć zakaz.

Zakaz handlu w niedzielę od 2018 roku dzieli nie tylko handlowców, pracowników i polityków, ale i całe społeczeństwo. Polakom brakuje niedzielnych zakupów, co pokazuje sondaż UCE Research.

54,9 proc. ankietowanych uważa, że sklepy powinny być otwarte w każdą niedzielę. Rząd wbrew ich woli decyduje się jednak na zaostrzenie zakazu handlu.

Zakaz handlu. Większość Polaków za niedzielnymi zakupami

Według sondażu przeprowadzonego przez UCE Research dla Grupy AdRetail, 54,9 proc. Polaków uważa, że sklepy powinny być otwarte w każdą niedzielę, 35,8 proc. jest przeciw, a 9,3 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.

Z badania wynika, zakaz handlu w niedzielę najliczniej akceptują mieszkańcy wsi i miejscowości do 5 tys. mieszkańców. Nawet tam jednak więcej jest zwolenników handlowych niedziel, choć różnica ta nie jest znacząca. W mniejszych miejscowościach za przywróceniem handlu w niedzielę jest 44,4 proc., przeciwko – 43,8 proc. ankietowanych.

W większych miastach chęć powrotu do niedzielnych zakupów jest większa. W miastach od 20-49 tys. ludności 61,5 proc. osób opowiada się za zniesieniem ograniczenia sprzedaży, a 26,5 proc. za jego utrzymaniem.

Skąd te różnice? Karol Kamiński, współautor badania, tłumaczy, że w mniejszych miejscowościach potrzeby konsumenckie stoją niemal na równi z potrzebą niedzielnego odpoczynku od pracy. - W większych ośrodkach ludzie mają szersze możliwości zakupowe i zdecydowanie chcą z nich korzystać w wolne dni – ocenił ekspert.

Dla ponad 49 proc. Polaków katalog wyjątków w zakazie handlu powinien być rozszerzony. Zakaz handlu zdaniem ankietowanych nie powinien dotyczyć sklepów spożywczych, a także budowlanych. Nieco mniej osób wskazywało na butiki z odzieżą. Kamiński podaje, że wyniki tego badania to wskazówka dla ustawodawcy.

Zakaz handlu zaostrzony wbrew woli Polaków?

Tymczasem zważywszy na przyjętą ostatnio przez Sejm nowelę ustawy o zakazie handlu, można przypuszczać, że politycy nie kierują się sondażami. Zakaz handlu zostanie bowiem zaostrzony.

To odpowiedź na furkę w przepisach, która umożliwia sklepom takim jak Biedronka, Lidl czy Kaufland, handlować w niedzielę. Coraz więcej punktów handlowych zamieniło się w „placówki pocztowe”. Wystarczy, że sklep umożliwił klientom nadawanie i odbieranie przesyłek. Rząd chce jednak w praktyce usunąć ten wyjątek.

W jaki sposób? Sklep zamieniający się w „placówkę pocztową”, by móc prowadzić handel w niedzielę, będzie musiał udowodnić, że wpływy z usług pocztowych stanowią przynajmniej połowę wszystkich przychodów. W praktyce oznacza to, że większość sieci, które skorzystały z tego wyjątku ( a jest ich przynajmniej kilkanaście), znów będą zamknięte w niedzielę.

RadioZET.pl/PAP