Zakaz handlu. Związkowcy przeciwko ograniczeniom dla kurortów

08.11.2019 12:18
Niedziela handlowa 2019. Związkowcy przeciwko zmianom w zakazie handlu
fot. xiao yu/Shutterstock (ilustracyjne)

Związkowcy z „Solidarności” ostro protestują przeciwko możliwości ograniczenia zakazu handlu w niedziele w miejscowościach turystycznych. Z taką propozycją wystąpił Stanisław Szwed – wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Zakaz handlu w wybrane niedziele, który obowiązuje od 2018 roku, zostanie zaostrzony od początku przyszłego roku. W rezultacie tylko przez siedem niedziel w ciągu całego roku będzie można zrobić zakupy we wszystkich sklepach.

„Jest z tym problem”

O potencjalnych zmianach w zasadach ograniczania handlu w niedziele w rozmowie z dziennikiem „Fakt” mówił Stanisław Szwed – wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Zobacz także

Warto zastanowić się, w jakim zakresie zakaz powinien obowiązywać w sezonie w miejscowościach turystycznych, bo dziś jest z tym problem.

Stanisław Szwed

Wskazał, że np. w Austrii i Francji są przepisy wyłączające zakaz handlu w miejscowościach turystycznych w pewnych miesiącach. Szwed podnosił, że przepisy musiałyby zostać także uszczelnione. 

„Nie ma o tym mowy”

Jak podał portal Prawo.pl, takiemu pomysłowi zdecydowanie sprzeciwia się NSZZ „Solidarność” – jedna z głównych organizacji lobbujących za zakazem handlu w niedziele.

Nie ma o tym mowy, aby te kwestie uregulować. Rozmawialiśmy o tym na etapie pisania ustawy i tutaj jest wiele wątpliwości. Miastem turystycznym może być w zasadzie każde miasto – komentował Alfred Bujara z handlowej sekcji NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Prawo.pl.

Zobacz także

Jakie kryterium mielibyśmy tu przyjąć? Miastem turystycznym może być zarówno te, które leży nad morzem, jak i te w centrum Polski. Wprowadzenie w życie tych rozwiązań oznaczałoby rozsadzenie od środka ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

Alfred Bujara

Zdaniem związkowca obecnie nie ma problemu, aby w miejscowościach turystycznych zrobić najpotrzebniejsze zakupy również w niedziele niehandlowe.

W Sopocie czy Gdańsku są otwarte małe prywatne sklepy i każdy może się w odpowiedni sposób się zaopatrzyć. Niektóre sklepy są czynne nawet do 2 w nocy.

Alfred Bujara

Bujara przypomniał, że w ocenie związkowców konieczne jest uregulowanie luk w prawie o zakazie handlu. Obecnie sklepy, które mają status placówek pocztowych, mogą być otwarte w każdą niedzielę – korzystają z tego np. sklepy sieci Żabka.

Z kolei przedsiębiorcy apelują do polityków o całkowite wycofanie się z zakazu handlu.

– Ten model, który przyjęto, jest jednym z bardziej restrykcyjnych w całej Europie. Od przyszłego roku ograniczenie będzie obowiązywało praktycznie każdą niedzielę. Większość państw, które wprowadzały ograniczenia, teraz te przepisy liberalizują – powiedział Jakub Bińkowski ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).

Zobacz także

Zakaz handlu w niedziele. Zasady

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zgodnie z nią handel w niedziele w tym roku jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu – ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

Zobacz także

RadioZET.pl/Prawo.pl/Fakt/PAP