Nawet 42 mld złotych mogą kosztować najnowsze obietnice PiS

Piotr Drabik
01.03.2019 11:32
Nawet 42 mld zł mogą kosztować najnowsze obietnice PiS. 500 plus 2019. Trzynaste emerytury
fot. Krystian Maj/KPRM

Rząd przedstawił kolejne szczegóły nowych programów społecznych. Realizacja pięciu najnowszych obietnic PiS, m.in. rozszerzenie programu 500 plus na pierwsze dziecko, ma kosztować nawet 42,3 mld zł. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy otrzymujesz świadczenie 500 plus?

Liczba głosów:

Na ostatniej konwencji programowej PiS prezes Jarosław Kaczyński przedstawił pięć propozycji programowych – tzw. nową piątkę PiS.

Zakłada ona wprowadzenie 500 plus od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, trzynastki dla emerytów i rencistów, przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, obniżenie kosztów pracy.

Ile będzie kosztować nowe 500 plus?

W piątek poinformowano o kosztach obietnic partii rządzącej.

– Jasno trzeba powiedzieć: 800 milionów złotych rocznie to będzie koszt odbudowy lokalnych połączeń autobusowych, jeśli chodzi o zwolnienie z PiT dla osób do 26. roku życia, to będzie kwota między 2 a 3 miliarda złotych. Wyższe koszty uzyskania przychodu i niższy PIT – podatnicy zapłacą do budżetu mniej o około 7-10 miliardów złotych, czyli o tyle będzie niższy wpływ do budżetu; Emerytura Plus, czyli ta tak zwana trzynasta emerytura – 9-10 miliardów złotych, i ostatnia kwestia, uzupełnienie, domknięcie programu 500 plus, czyli 500 plus dla każdego dziecka, to jest około 18,5 miliardów złotych – poinformował Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

W najbardziej kosztownym wariancie te wszystkie obietnice będą kosztować 42,3 mld zł.

Zobacz także

Jak podkreślił szef kancelarii premiera, tzw. nowa piątka PiS to „kolejne zobowiązanie podjęte wobec Polaków”, które – podobnie jak zaprezentowana 300 dni wcześniej „piątka Morawieckiego” – „zostanie wypełnione co do każdego punktu w stu procentach”.

– My w przeciwieństwie do naszych konkurentów politycznych nie obiecujemy, że jak wygramy wybory, to coś tam zrobimy albo czegoś nie zrobimy, my mówimy: w ciągu najbliższych kilku miesięcy wprowadzimy nowe propozycje programowe, z których państwo będziecie mogli nas później rozliczyć. My nie składamy pustych obietnic, my dotrzymujemy słowa – mówił.

Czy będzie nowelizacja budżetu?

Dworczyk podkreślił na konferencji prasowej w Warszawie, że w związku z zapowiedziami rządu pojawiło się pytanie, czy w 2019 roku będzie potrzebna nowelizacja budżetu.

Poinformował, że „wszystko wskazuje na to, że uda się budżetu nie nowelizować i wystarczą przesunięcia wewnątrz już obowiązującej ustawy budżetowej tak, że budżet pomieści związane z nową piątką PiS wydatki”.

Zobacz także

– Kolejne pytanie, które się pojawia – z czego będą finansowane dodatkowe wydatki. Otóż przez ostatnie trzy lata został uszczelniony system podatkowy, zlikwidowaliśmy lukę VAT-owską, usprawniliśmy też funkcjonowanie państwa oraz rozwija się dynamicznie gospodarka dzięki wprowadzonym przez PiS reformom – zauważył Dworczyk.

Według niego to wszystko powoduje, że budżet „jest gotowy sfinansować pięć programów przedstawionych tydzień temu”. Jak ocenił, są to programy „prorozwojowe”.

Z czego będzie finansowany nowy program PiS?

Z kolei rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska podkreśliła, że „deficyt budżetowy trzymamy w ryzach”. Jak mówiła, prognozowane przez ekspertów prognozy dotyczące deficytu budżetowego na poziomie 100 mld zł okazały się bezpodstawne.

– Deficyt to około 10 miliardów złotych (za 2018 roku – przyp. red.) i już za styczeń 2019 możemy powiedzieć, że w porównaniu do miesiąca stycznia 2018 wzrosły prawie o 8 procent dochody podatkowe, czyli o 2,6 miliarda złotych, w tym VAT o 12 procent, PIT – 15 procent czy podatek bankowy o 5 procent. Te dane prezentował ostatnio premier Mateusz Morawiecki. Zatem zapewniamy, że środki finansowe na prezentowaną piątkę będą – powiedziała.

Kopcińska, odpowiadając na pytanie, czy będą potrzebne wnioski, aby uzyskać 500 plus na pierwsze dziecko, powiedziała, że tak jak dotychczas wnioski można składać w gminie, w której mieszkamy, listownie bądź przez internet.

Zobacz także

Dworczyk opowiedział również na pytania w sprawie trzynastych emerytur.

– Ta emerytura trafi również do osób pobierających renty, niezależnie od tego, czy renty wyższe, czy niższe, niezależnie od wysokości emerytury, którą dzisiaj pobierają emeryci – to świadczenie trafi absolutnie do wszystkich – zapowiedział Dworczyk na konferencji prasowej.

Poinformował, że nie będzie konieczności składania wniosków o przyznanie świadczenia „Emerytura plus”. „Wszystkie sprawy zostaną załatwione przez ZUS, nie będą wymagane żadne dodatkowe działania od emerytów i rencistów” – podkreślił.

Jak dodał, świadczenie to będzie przysługiwało także osobom pobierającym świadczenie z programu „Mama 4 plus” (tzw. matczyne emerytury).

RadioZET.pl/PAP/PTD