Zamknij

Narodowej kwarantanny nie będzie. Luzowania obostrzeń też nie

13.11.2020 08:12
premier Mateusz Morawiecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Narodowa kwarantanna, czyli pełny lockdown, na razie Polsce nie grozi – liczba chorych wykrywanych każdego dnia ustabilizowała się na razie na poziomie poniżej podanego przez rząd progu. Nie spadła jednak na tyle, żeby móc myśleć o wycofywaniu się z już obowiązujących obostrzeń.

Lockdown i grożąca z jego powodu hekatomba polskich przedsiębiorstw chwilowo nam nie grozi. Po dramatycznym początku listopada, gdy liczba wykrywanych chorych na COVID-19 biła z dnia na dzień rekordy, sytuacja wygląda na ustabilizowaną.

Potwierdzają to zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Adam Niedzielski: z informacji zdobytych przez money.pl wynika, że politycy nie myślą obecnie o wprowadzaniu nowych obostrzeń. Nie mają także zamiaru luzowania tych, które pomogły w okiełznaniu zarazy.

Luzowania obostrzeń nie będzie. Sklepy meblarskie zamknięte do grudnia 2020

Przedsiębiorcy mogą pozwolić sobie na westchnienie ulgi. Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższych dniach czekała ich „niespodzianka” ze strony rządu i wprowadzanie kolejnych obostrzeń.

Zobacz także

Te, które obowiązują już teraz, zostały uznane za adekwatne. Z tego powodu nie doczekaliśmy się w czwartek 12 listopada 2020 konferencji premiera: nie było nowych decyzji, a Mateusz Morawiecki najwyraźniej nie chciał przyznać, że mimo obserwowania skutków protestów Strajku Kobiet (Polacy wyszli tłumnie na ulice ponad 2 tygodnie temu) liczba chorych zaczęła spadać.

Zobacz także

W najbliższym czasie nie będzie więc zapewne ograniczania działalności salonów fryzjerskich, czego mocno obawiała się branża. Z drugiej strony na dobre wieści nie mają co czekać sklepy meblowe, zamknięte niespodziewanie od 7 listopada 2020.

Zobacz także

Wszystko wskazuje na to, że mimo prowadzenia przez Jarosława Gowina rozmów z branżą, w wyniku której osiągnięto porozumienie w kwestii wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń do sklepów meblowych, rząd nie będzie chciał słyszeć o ich otwarciu przed 29 listopada 2020. Podobny los czeka galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe, których działalność została mocno ograniczona.

Zobacz także

Wycofanie się z części obostrzeń będzie możliwe, gdy średnia tygodniowa liczba wykrywanych dziennie chorych spadnie poniżej 19 000. Według rządowych prognoz ma to nastąpić właśnie pod koniec listopada 2020.

Trudno jednak powiedzieć, czy rząd zdecyduje się wtedy na cofnięcie z automatu części obostrzeń, czy też wprowadzi nowe, nieco łagodniejsze. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę gorączkę przedświątecznych przygotowań: pozbawieni możliwości kupna prezentów Polacy mogą ruszyć do szturmu sklepów, które obecnie są zamknięte.

RadioZET.pl/money.pl