Legitymacje studenckie z nowymi naklejkami. Nielegalny handel wciąż kwitnie

06.11.2019 06:33
Naklejki na legitymacje studencką 2020. Wprowadzono nowe wzory. Czy to koniec oszustw?
fot. MILOSZ POLOCH/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Resort nauki wprowadził na uczelniach nowe hologramy na legitymacje studenckie i doktoranckie. Jednak w sieci bez problemu można znaleźć zmienione wzory naklejek. Co na to uniwersytety?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Legitymacja studencka lub doktorancka przydaje się nie tylko na uczelni i pozwala sporo zaoszczędzić. Dzięki niej można mieć np. 50-procentową ulgę na przejazdy transportem publicznym (do ukończenia 26. roku życia) oraz zniżki np. w restauracjach czy instytucjach kultury. 

Ta cała gama benefitów jest kusząca nie tylko dla aktywnych studentów. Od lat kwitnie proceder fikcyjnego studiowania (rekrutowania się na uczelnie publiczne tylko celem otrzymania legitymacji) oraz kupowania w sieci podrabianych naklejek na legitymacje.

Zobacz także

Nowe naklejki z kodem na legitymacje

W nielegalny handel postanowił uderzyć resort nauki i szkolnictwa wyższego. Od roku akademickiego 2019/2020 obowiązują nowe hologramy na legitymacje studenckie i doktoranckie. 

Najważniejszą zmianą jest umieszczenie na każdej naklejce, poza datą ważności, specjalnego numeru identyfikacyjnego. To kod w formacie XXX00001, gdzie trzy pierwsze cyfry oznaczają numer przypisany danej uczelni, a 5 kolejnych to unikalny numer hologramu.

„Celem wprowadzenia nowego hologramu na legitymacji studenckiej zawierającego 8-cyfrowy kod, a na legitymacji doktoranta 5-cyfrowy numer kolejny, jest dodatkowe ograniczenie możliwości posługiwania się fałszywymi hologramami” – podkreśliło biuro prasowe resortu nauki.

Zdaniem urzędników kody identyfikacyjne ułatwiają sprawdzenie, czy numer uczelni z kodu na naklejce zgadza się z nazwą szkoły wyższej, która wydała legitymację studencką. 

„W przypadku legitymacji doktoranta (niemającej tak masowego charakteru) weryfikacji podlega informacja, czy 5-cyfrowy numer hologramu odpowiada danym dotyczącym ewidencji hologramów w podmiocie prowadzącym szkołę doktorską. Dotychczasowe hologramy na legitymacjach studentów i doktorantów nie zawierały wyżej wymienionych kodów” – podkreśliło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). 

Zobacz także

Resort podkreślił, że hologramy na legitymacje są drukami ścisłego zachowania i podlegają specjalnej ochronie, a samo ich naklejenie nie wystarczy, aby zniżki dalej były ważne. 

„Ważność elektronicznej legitymacji studenckiej potwierdza się co semestr, a elektronicznej legitymacji doktoranta raz w roku przez aktualizację danych w układzie elektronicznym oraz umieszczenie hologramu w kolejno oznaczonych polach legitymacji” – dodało MNiSW.

Nielegalny handel wciąż kwitnie

Jednak oszuści sprzedający fałszywe naklejki na legitymacje studenckie i doktoranckie szybko zareagowali na zmiany. Wystarczy poświęcić kilka chwil, aby znaleźć w sieci długą listę stron internetowych oferujących „kolekcjonerskie” hologramy z nadrukowanymi numerami.

Cena? Około 100 złotych za sztukę plus koszty przesyłki. „Posiadamy wszystkie kody uczelni w kraju. W trakcie zamawiania wskaż uczelnie dla której kolekcjonujesz naklejki, a my dobierzemy odpowiedni kod” – obiecują oszuści na jednej ze stron.

Zobacz także

Co na to największe uniwersytety?

– Uczelniane Centrum Personalizacji UW prowadzi rejestr zakresu numerów hologramów wydawanych poszczególnym jednostkom. Nie ma więc możliwości, żeby w ofercie stron internetowych – na przykład na Facebooku – znalazły się hologramy z UW – zapewniła Daiwa Maksimowicz z biura pasowego Uniwersytetu Warszawskiego (UW).

Potwierdziła, że nowe hologramy z kodami są naklejane na legitymacje od 1 października tego roku. 

Hologramy wykonane są w taki sposób, że każda próba usunięcia naklejki z legitymacji powoduje zniszczenie hologramu. Hologramy mają również dodatkowe zabezpieczenia w matrycy, które pozwalają na przykład na umieszczanie w niej ukrytych elementów optycznych, możliwych do odczytania tylko za pomocą specjalnych czytników.

Daiwa Maksimowicz

Z fałszywą legitymacją do prokuratora

Jednak okazuje się, że przewoźnicy mają ograniczone możliwości sprawdzenia, czy osoba posługująca się legitymacją studencką lub doktorancką nie wyłudza zniżek.

– Nie posiadamy narzędzi do identyfikacji poprawności i zgodności numeru na hologramie – podobnie jest w przypadku innych dokumentów, na przykład dowodów osobistych. Tu także nie możemy sprawdzić prawdziwości numerów, serii czy ich zgodności z przedstawianym przez pasażera dokumentem – wyjaśnił Tomasz Kunert, kierownik działu prasowego Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Z kolei jak przekazała Agnieszka Serbeńska z zespołu prasowego PKP Intercity, konduktor w pociągach sprawdza zgodność legitymacji z obowiązującym wzorem z rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Gdy autentyczność naklejki informującej o terminie ważności legitymacji studenckiej lub doktoranckiej wzbudza wątpliwości, wówczas konduktor zatrzymuje dokument za pokwitowaniem i kieruje go do dalszego postępowania obejmującego między innymi zawiadomienie prokuratury oraz wystawcy legitymacji, czyli uczelni, o powziętych podejrzeniach.

Agnieszka Serbeńska

Jak przyznała Serbeńska, dotychczas takie sytuacje były jednostkowe. Stołeczny ZTM w tym roku zanotował cztery takie przypadki.

Zobacz także

RadioZET.pl