Na Wall Street lekkie spadki na koniec tygodnia

Rafał Mandes
02.12.2017 01:30
Na Wall Street lekkie spadki na koniec tygodnia
fot. Rick Tap/Unsplash

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła lekkie spadki głównych indeksów. Notowaniom zaszkodziły informacje o złożeniu przez byłego doradcę prezydenta USA Michaela Flynna fałszywych zeznań w sprawie kontaktów z Rosjanami.

Giełdowi inwestorzy nerwowo zareagowali na informacje, że były doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn przyznał się w piątek podczas przesłuchania do złożenia fałszywych zeznań FBI w sprawie kontaktów z Rosjanami i obiecał "pełną współpracę" z wymiarem sprawiedliwości.
Powiązania Flynna z Rosją bada komisja Muellera, FBI, są one także przedmiotem dochodzenia komisji wywiadu w Senacie i Izbie Reprezentantów.
Na początku piątkowej sesji na Wall Street pod presją znalazł się sektor technologiczny, jednak szybko zniwelował większość strat.
Analitycy spodziewają się rotacji na giełdach w kierunku branż o oczekiwanej wyższej stopie zwrotu, w związku z reformą podatkową w USA. Spółki technologiczne są trzecim najniżej opodatkowanym sektorem na Wall Street. O połowę więcej do kasy państwa oddaje amerykański przemysł, telekomy, branża finansowa, surowcowa, czy konsumencka.
Wciąż wysoka (okolice maksimów w cyklu) pozostaje aktywność w amerykańskim przemyśle. Obrazujący je wskaźnik ISM w listopadzie spadł do 58,2 pkt. z 58,7 pkt. w poprzednim miesiącu. Oczekiwano 58,3 pkt. Tegoroczna średnia to 57,8. Sub-komponent dla produkcji wzrósł do najwyższego poziomu od kwietnia 2011 r.
W centrum uwagi rynku pozostaje kwestia reformy podatkowej w USA. O godz. 17.00 czasu polskiego w amerykańskim Senacie wznowione zostanie głosowanie nad poprawkami, które najprawdopodobniej w nocy zakończy się procedowaniem ostatecznej wersji ustawy.
Wynik głosowania będzie kluczowy dla zachowania rynków na początku przyszłego tygodnia.
OPEC, Rosja oraz pozostali producenci ropy - w sumie 21 państw, które obowiązuje umowa o ograniczeniu podaży surowca, zgodzili się w czwartek wydłużyć politykę cięć o 9 miesięcy, czyli do końca 2018 r. Porozumienie ma zostać poddane przeglądowi w czerwcu. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku.
Decyzje ze szczytu wsparły notowania ropy. Baryłka WTI w dostawach na styczeń w Nowym Jorku jest wyceniana po 58,7 USD, po zwyżce o 2,2 proc. Brent w dostawach na luty w Londynie zyskuje 2,2 proc. do 63 USD za baryłkę.
Do umowy dołączyły Nigeria i Libia, członkowie kartelu dotychczas zwolnieni z obowiązku niższego wydobycia.
Obowiązująca od początku 2017 r. umowa ograniczenie podaży ropy na światowe rynki o 1,8 mln baryłek dziennie, z czego OPEC pompuje mniej o 1,2 mln/b, a Rosja o 300 tys. b/d.

PAP/RM