Zamknij

Sowite nagrody dla kierownictwa i pracowników NIK

16.07.2020 13:44
NIK. Wysokie nagrody dla kierownictwa i urzędników
fot. PAP/Leszek Szymański

Siedem milionów złotych w ciągu dwóch lat - tyle w Najwyższej Izbie Kontroli wydano na nagrody dla kierownictwa i pracowników. Jak podkreślił portal Onet, z sowitych dodatków korzystało poprzednie oraz obecne szefostwo Izby.

Kierownictwo NIK składające się z 5 osób w latach 2017-2019 miało otrzymać w sumie ponad 600 tys. zł premii. Średnio to daje na osobę niemal 130 tys. zł.

Według Onetu, aż 20 radców prezesa NIK otrzymało w ciągu dwóch lat prawie 2,4 mln (średnio po 120 tys. zł). Z kolei dyrektorzy departamentów i delegatur terenowych NIK — 4,7 mln zł (po ok. 125 tys. zł na osobę).

Sowite w nagrody w NIK

W okresie, który opisał Onet, było dwóch prezesów NIK - Krzysztof Kwiatkowski (2013-2019) i Marian Banaś (od 2019). Najczęściej był nagradzany radca prezesa Józef Górny. W okresie od kwietnia 2014 r. do listopada 2019 r. otrzymał niemal 350 tys. zł i był nagradzany 31 razy. Otrzymywał dodatki zarówno za czasów Kwiatkowskiego, jak i Banasia.

Zobacz także

Natomiast Andrzej Styczeń, dyrektor generalny NIK pomiędzy wiosną 2017 r. a latem 2019 r. dostał ponad 235 tys. zł. Co ciekawe, nagrody przyznał sobie sam prezes Kwiatkowski - niemal 85 tys. zł. Sowite dodatki przyznał również swoim zastępcom - Wojciechowi Kutyle (101,5 tys. zł), Ewie Polkowskiej (102 tys.) oraz Mieczysławowi Łuczakowi (118 tys.).

Nagrody finansowe otrzymywała również Małgorzata Motylow - wcześniej urzędniczka NIK z Gdańska i prywatnie znajoma Marty Kaczyńskiej. W 2016 roku, po wygranych wyborach parlamentarnych przez PiS, Motylow znalazła się w Kolegium NIK - organie nadzorczym budżet i skale kontroli NIK. Po tym, jak prezesem Izby został Marian Banaś, awansowała na stanowisko wiceprezesa. 

Zobacz także

Tuż po nominacji jesienią 2019 roku otrzymała jednorazową nagrodę 19 tys. zł. W sumie w latach 2016-2019 w ramach dodatków otrzymała 110 tys. zł. Przez NIK sowicie wynagradzany był również Tomasz Sobecki - syn byłej posłanki PiS Anny Sobeckiej. Przez dwa lata otrzymał w ramach dodatków ponad 160 tys. zł.

Dodatkowo wiceprezesi NIK i byli posłowie PiS - Tadeusz Dziuba oraz Marek Opioła - po pół roku pracy w czerwcu tego roku wystąpili o premie dla swych współpracownic, po 10 tys. zł. Nie wiadomo, czy dodatki faktycznie zostały wypłacone. 

RadioZET.pl/Onet